W poprzedni weekend odbyła się w Łodzi konferencja poświęcona kulturze gier wideo o nazwie Grakademia, którą miałam okazję odwiedzić. Dla niewtajemniczonych: jest to cykliczna impreza (odbywa się mniej więcej co pół roku), na której można posłuchać ciekawych wykładów, prezentowanych przez publicystów i twórców gier, a także przyjemnie spędzić czas w strefie freeplay. Jeśli więc chcecie dowiedzieć się, co w tym roku przygotowali jej twórcy, zachęcam do przeczytania poniższej relacji.

Uczestnicy Grakademii

Tegoroczna edycja Grakademii była już 5. z rzędu edycją, organizowaną przez Marcina M. Chojnackiego oraz Dominikę Staszenko, doktorantów Uniwersytetu Łódzkiego. (Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o początkach samego eventu, odsyłam Was do wywiadu z jej twórcami, który znajdziecie tutaj ).

Tym razem impreza odbywała się w Łódzkim Domu Kultury, gdzie ci sami organizatorzy wyprawiają także Grakademiki (comiesięczne spotkania dla ludzi zainteresowanych publicystyczno-naukowym podejściem do gier.)

Pomimo bardzo kapryśnej, wrześniowej pogody udało mi się dotrzeć na miejsce na same prelekcje. Lekko więc spóźniona, acz pełna zapału, postanowiłam posłuchać, co też tym razem prelegenci mają nam do przekazania.

Marcin M. Chojnacki opowiadający o Demake'ach

Pierwszym wykładem, jaki wysłuchałam, było wystąpienie Marcina Chojnackiego na temat Demake’ów – czyli co by było, gdyby Left 4 Dead zrobiono w czasach 8 i 16 bitówek. Następnie Mariusz Krawczyk (Øyvind Development Group) opowiedział nam nieco o grach hakerskich, by za chwilę ustąpić miejsca Wojciechowi Reszke (Rodie Robot), rozwodzącym się nad tym, jak to Gry mogą zmienić świat. Ten ostatni wystąpił w zastępstwie Pawła Schreibera, i w dość zabawny sposób próbował udowodnić zebranej widowni, dlaczego gracze w World of Warcraft mogą być najbardziej produktywną siłą na ziemi (inspiracją do jego przemówienia było TEDowskie wystąpienie Jane McGonigal na temat hitu Blizzarda).

Wojciech Reszke - Gry, które zmieniają świat

Kiedy pierwsza część dobiegła końca, a [prelegenci rozdali nagrody (bowiem po każdym przemówieniu nasi mówcy zadawali słuchaczom pytania dotyczące ich wystąpień, i w ten sposób wybierali szczęśliwców, którzy otrzymywali kody do gier), nadszedł czas, by odwiedzić strefę free play.

W tym celu, udałam się na wyższe piętro domu kultury. Wnętrze strefy dla graczy wyglądało nieco szkolnie – wszędzie bowiem znajdowały się krzesełka i ławki, na których poustawiany był sprzęt – to jednak dodawało mu uroku, szczególnie, że nieco później została tam również dostawiona strefa retro. Uczestnicy mogli więc pograć w Fifę na rzutniku, czy też pobawić się Dreamcastem lub pograć na PlayStation 4. (Ba, na retro graniu dostępny był nawet pong ! 🙂 )

Przerwa niestety była bardzo krótka (tylko 15 minut) szybko więc wróciłam do sali na kolejny wykład, dotyczący prawnych aspektów tworzenia gier komputerowych. Jacek Markowski, doktorant prawa, prowadzący blog Prawo Gracza, opowiadał między innymi o tym, jaką trudność sprawia wciąż zdefiniowanie gry w kontekście polskiego wymiaru sprawiedliwości, jakie są możliwe proponowane przez niego rozwiązania (czy uznać grę za program komputerowy, plik multimedialny, plik audiowizualny, a może połączenie tych kilku lub żadne z powyższych) i co się z tym wiąże.
Następnie Kacper Pitala (Gry online) opowiedział nam, co jest wyjątkowego w skradankach – niestety, jak się okazało, jego prezentacja została gdzieś w taksówce jeżdżącej po Krakowie, musiał on więc nieco improwizować.

Jacek Markowsski -  Prawne aspekty tworzenia gier komputerowych

Potem nastąpił wykład Magdaleny Cieleckiej, producentki w Artifex Mundi, która w ciekawy sposób zaprezentowała nam przewrotną kwestię awatara w grach – pokazując przy okazji, jak często gry bawią się z nami pod tym względem, jakich ”zaburzeń tożsamości” można się przy tym nabawić, lub jak twórcy zgrabnie (bądź nie) wybrnęli z odpowiadania na pytanie „kim jest awatar”.

Magdalena Cielecka opowiadająca o rozterkach związanych z awatarem

Po tych trzech wystąpieniach została ogłoszona przerwa obiadowa. Był to dobry czas na rozmowy w kuluarach, więc postanowiłam posiedzieć trochę w strefie freeplay, rozgrywając kilka meczy w Power Stone na Dreamcaście, oraz spędzając czas z napotkanymi znajomymi.

Niestety jednak, długie siedzenie dało nam się we znaki, udaliśmy więc na poszukiwanie jedzenia… nie zauważyłam nawet, kiedy przerwa minęła i, wraz z innymi uczestnikami Grakademii, powróciłam lekko spóźniona na prelekcję dotyczącą muzyki w grach. Arkadiusz Haratym (gracze słuchacze) opowiadał o remiksach muzyki z gier, naświetlając przy tym kontekst polski.

Następne wystąpienie dotyczyło projektowania postaci w grach, a prezentowała je Magdalena Kojder z Techlandu. Opowiadała ona, jak wygląda proces tworzenia konceptów w ich studiu, Jedną z ciekawszych kwestii, które poruszyła, było, jak ważne są nakrycia głowy – dzięki nim, można użyć jednego modelu, który, po dodaniu maski/chusty/czapki/hełmu oraz paru zmian na torsie (ponieważ nauka mówi, iż gracze zwracają uwagę na postać od pasa w górę), zostanie użyty kilkakrotnie jako różni poboczni NPC w grze, co niesamowicie usprawnia pracę studia.

Zwycięzcy kolokwium z Techlandem

Po tym wszystkim, nastąpiło kolokwium z Techlandem, gdzie uczestnicy mogli wygrać specjalne zestawy przygotowane przez firmę Techland – należało odpowiedzieć poprawnie na zadane przez organizatorów imprezy pytania. Rzeczą zakańczającą Grakademię był natomiast konkurs dotyczący wiedzy na temat muzyki z gier, gdzie pięciu śmiałków musiało odpowiadać na pytania tak długo, jak długa była lista utworów prowadzącego. Kiedy konkurs dobiegł końca i wszystkie nagrody zostały rozdane, nie pozostawało nic innego jak wrócić do domu – chociaż sama Grakademia trwała jeszcze przez niedzielę, mnie obowiązki zawezwały trochę wcześniej. Niemniej jednak, polecam gorąco odwiedziny w Łodzi przy okazji następnej edycji – ciekawe prelekcje, fajna atmosfera oraz gorąca herbata w pakiecie gwarantowana 🙂

Dominika Stala

Autor: Dominika Stala

Fanka wszystkiego, co wiąże się z tematyką gier zarówno od strony teoretycznej jak i praktycznej. Ma wielki sentyment do wszelkich papierowych RPGów. Kiedy akurat nie gra, lubi poczytać coś dobrego. W skrytości ducha wierzy w wyższość Ciemnej Strony Mocy.

1ndieWorld

Uniwersum indie games nie jest już rajem dla geeków, fantazją nerdów, undergroundowym dziwactwem…

Gry niezależne kształtują mainstream, narzucają trendy, zmieniają świat.

Zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby pomóc naszym użytkownikom odkryć magię indie. Pierwszy w Polsce serwis, poświęcony wyłącznie produkcjom niezależnym – 1ndie World – jest jedyny w swoim rodzaju, stawia na uczestnictwo, pobudza do działania, odświeża umysł.

Twitter

RT @mrRyJek: I tyle... wow #yonder https://t.co/XbBhuuFXdo
RT @thibaultsimar: Re-textured an old scene, playing with lights. #voxel #magicavoxel https://t.co/PaPdE7ujk3