O grach naukowo – Jak było na czwartej Grakademii

Jeśli nie byliście dwa tygodnie temu w Łodzi, to zapewne ominęła Was tegoroczna, czwarta już Grakademia.  A jeśli do tego interesujecie się grami także z tej bardziej naukowej strony, to możecie już planować nadrobienie zaległości i wypatrywać piątej edycji imprezy, która mam nadzieję już w przyszłym roku. Tegoroczni Grakademicy tym razem za swoją siedzibę nie obrali, tak jak to miało miejsce w poprzednich latach, Areny Laser Games w Manufakturze.  Nauka o grach przejęła za to dwie sale znajdujące się w Łódzkim Domu Kultury przy ulicy Traugutta. Jedna z nich oddana całkowicie prelekcjom, których odbyło się czternaście (z planowanych szesnastu), druga w pełni poświęcona strefie Free Play. W niej zaś odwiedzający mieli okazję wypróbować zarówno nowsze (PS4, WiiU) jak i starsze (Dreamcast, PS2) konsole, oraz kilka gier planszowych. Do pomacania zostały też oddane tablety z naszą rodzimą grą rytmiczną Cracov 1500. Niestety była to jedyna dostępna gra Indie, a przynajmniej ja innej nie odnalazłem. Królem wirtualnej rozrywki okazał się za to Mario Kart 8, niezbyt chętnie za to sięgano po najnowszą odsłonę FIFY, której turniej przynajmniej w drugim dniu imprezy nie zebrał zainteresowanych. Czyżbyśmy mogli się spodziewać odwrotu złej passy Nintendo? 🙂20140927_131034 Wracając do najistotniejszej jednak części Grakademii – prelekcji – było czego posłuchać. Pierwszego dnia swoje prezentacje przedstawiali między innymi znany wszystkim fanom Indie, Sos Sosowski, czy może mniej rozpoznawalny ale pewnie często czytany Adam Saczko, redaktor CD-Action, który wypowiadał się o twórcach gier niezależnych. Sam najżywiej wspominam wystąpienie Błażej Żywiczyńskiego, ze studia CI-Games (odpowiedzialni za Lords of the Fallen), który chaotycznie (i tu cytuję samego prelegenta), ale ciekawie opowiedział jak to jest z narracją w grach. Równie interesująca okazała się prelekcja Sonii Fizek, która przedstawiła nam mało znane ale niesamowicie klimatyczne Gry Audio. Zaczęło się od Ciuciubabki, zakończyło na Papa Sangre i BlindSide. Wiedzieliście że Telekomunikacja Polska wydała swojego interaktywnego audiobooka, 1812: Serce Zimy? Polecam poszukać. Po każdej z prelekcji organizatorzy robili mały konkurs z nagrodami, pytania zaś – zadawane przez prelegentów – były raz trudne, raz łatwe („dwa razy dwa?”). Zarówno znawcy jak i nowicjusze mogli coś wyrwać dla siebie. Nagrodami były wcale nie tak niszowe gry komputerowe, komiksy i czasopisma o tematyce growej.20140927_131641 Niestety w niedzielę nie miałem okazji odsłuchać żadnej z prelekcji – ale słyszałem że Łukasz Spierewka (SUPERHOT) przypadł do gustu publice, mówiąc o graniu kanapowym i obijając się ze znajomymi w Gang Beasts. Dotarłem za to na końcową debatę i cieszę się że mi się udało. Wśród rozmawiających byli sami organizatorzy, Marcin M. Chojnacki i Dominika Staszenko, a także przedstawiciele czterech różnych imprez growych – Łódzkiego Game Jamu, naszego rodzimego Indie Basement, Pog(R)adajmy, oraz Zjazdu Twórców Gier. Mowa zaś była o temacie w Polsce świeżym, ale jak się okazuje, dynamicznie się rozwijającym – a mianowicie o animacji kultury gier w naszym kraju. Najbardziej zainteresowani tematem wypowiadali się jak to jest w kraju białego orła z opinią o grach, ich popularności a także o społeczności graczy jako takiej. Miło było usłyszeć z ust samych animatorów, że ciemne lata marginalności gier powoli odchodzą w niepamięć i już dzisiaj możemy obserwować wzrost zainteresowania nie tylko graniem ale i rozmawianiem o graniu.20140928_170201 Po debacie przyszedł czas na ostatni konkurs pełen nagród (Fallen Enchantress ze Stalowej Serii dumnie prezentuje się na półce) i zakończenie wydarzenia pamiątkowym zdjęciem – na którego publikację wciąż czekam. Ostatecznie, było pół żartem pół serio. Nastąpiło kilka wpadek z wypadającymi prelekcjami, czy utrudnieniami w odnalezieniu sal, ale nie ma eventu który zakończyłby się perfekcyjnie. Organizatorzy przy tym cały czas pilnowali porządku i robili wszystko by zrekompensować trudności. Przeniesienie imprezy do ŁDKu dodało jej poważniejszego wydźwięku, co wróży dalsze zmiany przy okazji kolejnych edycji. Ogólnie wspominam sympatycznie i czekam na wersję piątą.

Autor: Jacen Sunrider

Gracz, nałogowiec-recydywista. Uwielbia bawić się kooperacyjnie, ale i twarze czasami znajomym oklepie. Próbuje uciec od League of Legends, od niedawna członek PC Master Race, choć konsole wciąż kurzą mu się na biurku. Stara się pisać regularnie, ale ma naturalne predyspozycje do odkładania wszystkiego aż do deadline’u. Oprócz recenzji rozmyśla nad sensem istnienia metacritic, o czym w końcu kiedyś napisze. Poza wirtualnością bawi się planszówkowo i wciąga książki scifi i fantasy na kolację. Jeśli manga, to na pierwszym miejscu One Piece.

1ndieWorld

Uniwersum indie games nie jest już rajem dla geeków, fantazją nerdów, undergroundowym dziwactwem…

Gry niezależne kształtują mainstream, narzucają trendy, zmieniają świat.

Zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby pomóc naszym użytkownikom odkryć magię indie. Pierwszy w Polsce serwis, poświęcony wyłącznie produkcjom niezależnym – 1ndie World – jest jedyny w swoim rodzaju, stawia na uczestnictwo, pobudza do działania, odświeża umysł.

Twitter

RT @mrRyJek: I tyle... wow #yonder https://t.co/XbBhuuFXdo
RT @thibaultsimar: Re-textured an old scene, playing with lights. #voxel #magicavoxel https://t.co/PaPdE7ujk3