Relacja z Nordic Game Jam 2014: bezbłędna organizacja, świetne prelekcje i liczne sukcesy Polaków!

W miniony tydzień redakcja 1ndie World jako jedyna ekipa z Polski odwiedziła Nordic Game Jam 2014 – największy event branżowy w Danii i jednocześnie największy jam na świecie. Mamy więc dla was w pełni ekskluzywną relację, obejmującą zarówno wrażenia z tematycznych prelekcji, jak i opinie dotyczące organizacji czy stworzonych gier. Zobaczcie, jak z tematem prywatności poradzili sobie nasi rodzimy twórcy!

OGROMNA MASZYNA, A DZIAŁA BEZ ZARZUTÓW
Nordic Game Jam to event z wieloletnią historią. Pierwsza edycja odbyła się w 2006 roku, przyciągając skromne grono 40 zapaleńców. Dzięki ciężkiej pracy wolontariuszy z duńskiego International Game Developer’s Association, w tym dłubiącej obecnie nad grą XTODIE Julie Heyde, oraz wsparciu sponsorów i uczelni, wraz z rozwojem duńskiego rynku twórców niezależnych rozwijało się również samo wydarzenie. Dziś, skupiając wokół siebie 500 twórców, Nordic Game Jam stanowi największy jam na świecie! Tegoroczna edycja zaowocowała 110 grami i ponownie odbyła się w Kopenhadze na ogromnym Aalborg University, oferującym kształcenie w zakresie tworzenia gier wideo na kierunku mediologii.

Niedaleko od AAU znajduje się również IT University, na którym młodzi deweloperzy zasięgają wiedzy na trzech bardzo sprawnie działających kierunkach: Game Design, Game Technology oraz promowanych nazwiskiem zasłużonego ludologa Espena Aarsetha Game Analysis. Mimo małego zainteresowania (8 osób na tym roku), kierunek dla badaczy gier na kopenhaskim IT University jest uznawany za najlepszy ze wszystkich ludologicznych dostępnych w Europie, wyprzedzając bliźniacze specjalizacje na ośrodkach w fińskim Tampere i holenderskim Utrecht. A warto zwrócić na to uwagę, ponieważ podczas trwania jamu dało się odczuć, jak świetnie działa duńska koniunktura i z jak dużą łatwością studenci mogą rozwijać się w przemyśle nowoczesnych technologii oraz gier wideo, korzystając z zaoferowanych przez rząd i uczelnie pomocy. Symptomatyczny jest więc też fakt, że nie impreza e-sportowa, konwent czy zwykłe targi z mnóstwem ekspozycji, ale właśnie jam, związany ze sceną gier niezależnych, to największe gamingowe wydarzenie w Danii.

my pytamy, a w tle jamują

W Nordic Game Jamie najbardziej zachwycająca jest oczywiście filozofia: ludzie nieznający się na co dzień dzielą się na zespoły, przeważnie multinarodowe, i od podstaw wspólnymi siłami próbują stworzyć grę w obrębie określonego tematu. Razem planują mechanikę, razem crunchują, razem walczą z problemami w postaci bugów i razem domykają projekt na ostatni guzik. Każdy uczestnik jamu z tego twórczego maratonu wychodzi zwycięsko, bo zgarnięcie głównej nagrody w konkursie to jedno, a nauka wyniesiona z popełnionych błędów to drugie. Tegoroczną edycję odwiedzili nie tylko Skandynawowie, Irlandczycy i Anglicy, ale też m.in. Polacy, Hiszpanie, Estończycy i Macedończycy. Miszmasz kulturowy był więc spory, a to z całą pewnością pomagało w brainstormingu. Tym bardziej że na przeddzień Nordic Game Jamu odbyło się huczne, integracyjne party, podczas którego każdy mógł wymienić się poglądami i doświadczeniami, potańczyć do hard chiptune’owej muzy, wypić piwko i sprawdzić parę niezależnych gier wideo, w tym m.in. urocze Ibb & Obb. Bardzo istotne jest również to, że w jamie może wziąć udział dosłownie każdy, niezależnie od swojego fachu i poziomu umiejętności. Na Nordic Game Jamie 2014 pojawili się więc zarówno game designerzy oraz programiści, jak i testerzy, koncept artyści, twórcy muzyki czy nawet webmasterzy i software deweloperzy. Jamowali ludzie, dla których tworzenie gier wideo stanowi sposób na życie, oraz ci, dla których jest to prawdziwa terra incognita.

jamowanie

Wielkie słowa uznania należą się wolontariuszom, którzy non-stop byli na posterunku i oferowali swoje wsparcie. Organizacja eventu bez nich byłaby wprost niemożliwa. To dzięki nim prelekcje we wszystkich trzech blokach były (niemal) zawsze na czas, w barze nigdy nie brakowało zimnego napoju, a jamowe grupy nie miały żadnego problemu ze znalezieniem miejsca do pracy w pokaźnym, czteropiętrowym kompleksie. Mam wrażenie, że każdy, kto potrzebował jakiejkolwiek pomocy, prędzej czy później uzyskał ją od wolontariatu. Sam zresztą się zdziwiłem – bo w Polsce to raczej niespotykane – by to organizator pytał dziennikarza, czy ten czegoś potrzebuje. Jeden z głównych opiekunów całej społeczności skupionej na jamie pomiędzy setką różnych obowiązków znalazł chwilę na rozmowę z 1ndieWorld i zaoferował nam nawet wjazd na najwyższe, niedostępne innym uczestnikom imprezy piętro, z którego rozpościerał się piękny widok na rozświetlone przedmieścia Kopenhagi. Twórcy również nie mogli narzekać na brak pomocy: na parterze uniwersytetu mogli w każdej chwili poprosić o zaprojektowanie profesjonalnego loga do ich gry, za pomocą drukarki 3D stworzyć pionki do planszówek, bądź pożyczyć niezbędne okablowanie. Dzięki sponsorom praca nad grami podczas tegorocznej edycji Nordic Game Jamu nabrała jeszcze większych rumieńców. Google ufundował wszystkim zarejestrowanym twórcom tablet Nexus 7 32GB, a The Eye Tribe technologię eyetrackingu, którą rewelacyjnie wykorzystali rodzimi twórcy od dobrze wam znanego hitu SUPERHOT. Wsparcie zaoferowała również Nordic Game Conference, OUYA, Microsoft, Everyplay, Paradox Interactive, Square Enix i zajmująca się cross-mediami Eucroma.

Strony: 1 2 3 4 5

Autor: glowa711

Newsman, publicysta, recenzent, student dziennikarstwa i komunikacji społecznej, fan gier niezależnych. Z chęcią zagrałby już w drugie Hotline Miami.

  • Ambroży

    Widzę wyjazd udany. Gratulacje dla Polaków! 😉

1ndieWorld

Uniwersum indie games nie jest już rajem dla geeków, fantazją nerdów, undergroundowym dziwactwem…

Gry niezależne kształtują mainstream, narzucają trendy, zmieniają świat.

Zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby pomóc naszym użytkownikom odkryć magię indie. Pierwszy w Polsce serwis, poświęcony wyłącznie produkcjom niezależnym – 1ndie World – jest jedyny w swoim rodzaju, stawia na uczestnictwo, pobudza do działania, odświeża umysł.

Twitter

RT @thibaultsimar: Re-textured an old scene, playing with lights. #voxel #magicavoxel https://t.co/PaPdE7ujk3
RT @mrRyJek: #FF dla @mielu83 bo pewnie potrzebuje jak najwiecej dobrych slow obecnie :D
RT @ndolzycka: Free storytelling course from Pixar. If you're working on a game with a story, you MUST see it! #gamedev #indiedev https://t…