Factorio

napisany przez dnia w Early Access
zamknij [x]

„Ja nie mam nic, ty nie masz nic, (…) To razem właśnie mamy tyle, (…) żeby założyć wielką fabrykę” – tym klasycznym cytatem można by rozpocząć recenzję gry Factorio, która na Steamie wisi już ponad dwa lata. Cieszę się jednak, że mogłem przetestować ją właśnie teraz, kiedy jest ona już całkiem nieźle rozwinięta! Dużo o tym tytule słyszałem – przede wszystkim od znajomych nerdów ze studiów, ale i co jakiś czas widziałem pojawiające się gdzieś newsy, na temat tej fantastycznej produkcji. Opowiadania jest dużo, dlatego już przechodzę do meritum!

Jak widzicie, Factorio to gra bardzo, ale to bardzo nietypowa. Twórcy sami przyznają się, że podczas tworzenia inspirowali się  modem do Minecrafta, który wprowadzał rozbudowane sieci produkcyjne. Stąd właśnie pomysł na ich tytuł, wykonany jeszcze prościej i ciekawiej (przynajmniej według mnie) od tworu firmy Mojang lub jak kto woli obecnie Microsoft. Co do gatunku to ciężko tu go określić, ponieważ jest to fuzja wielu typów gier. Z jednej strony mamy przygodówkę – wcielamy się w postać kosmity, który rozbija się na nieznanej mu planecie. Naszym zadaniem jest więc wyprodukowanie rakiety, która byłaby zdolna zabrać nas z powrotem do domu. Jednak nie jest to łatwe zadanie, ponieważ straciliśmy absolutnie wszystko. Pozostaje nam jedynie rozpocząć proces produkcyjny od zera, kopiąc poszczególne surowce, by następnie poddawać je obróbce. Rzecz jednak komplikuje się z dwóch powodów: po pierwsze, planeta zamieszkała jest przez dzikie zwierzęta zdolne do zniszczenia naszego przedsięwzięcia, po drugie aby osiągnąć sukces musimy zautomatyzować produkcję, co nie jest wcale łatwe!

Factorio (9)

Rozgrywkę zaczynamy nie posiadając zupełnie nic, dlatego pierwszą rzeczą jaką zrobimy jest kilof. Dzięki niemu zdobędziemy pierwsze surowce, które z kolei posłużą nam do zbudowania pierwszej kopalni. Następnie tworzymy piec, który wstępnie przetworzy minerały, aby z nich stworzyć coś nowego. Cała rozgrywka opiera się właśnie na tym mechanizmie. Jednak nie myślcie, że cała gra będzie tak łatwa, jak widzicie teraz na ekranach swoich monitorów! Po pewnym czasie wszystko zaczyna się rozwijać i sieci transportowe zaczynają powoli przypominać ogromne labirynty. Jakby tego było mało, cały czas powinniśmy rozwijać naszą technologię za pomocą laboratoriów. Dzięki temu wykonujemy konieczny do przejścia gry progres, ponieważ bez tego nie zbudujemy na końcu wymarzonej rakiety! Rozwijamy więc kolejne technologie, zdobywając kolejne części do wykonania. Jednak jak wspomniałem na początku, potrzebna jest nam automatyzacja większości czynności, które wykonujemy własnoręcznie. W ten sposób zwiększamy produkcję części i mamy czas na zajęcie się czymś innym.

Factorio (8)

Na uwagę zasługują skomplikowane układy logiczne, z którymi nie jeden inżynier miałby problem. Chodzi mi tu o przedmioty takie jak: sterowniki, sieci logiczne oraz sieci sterujące. Dzięki nim możemy stworzyć zupełnie samowystarczalną fabrykę, zdolną do automatycznego rozdysponowywania zasobów między maszyny. Jeśli już z kolei przy maszynach jesteśmy, to zatrzymajmy się tu na chwilkę. Na początku i tu myślałem, że po co komu jakieś automatyczne dokładanie zasobów do maszyn. Jednak w środkowej fazie gry zacząłem panikować, bo nie byłem przygotowany na taki skok technologiczny. Wszystko zaczęło wymykać się spod kontroli mojego czujnego oka. Na dodatek zaczęły się ataki wroga, które mocno uprzykrzały mi życie. Dlatego jeśli już gracie w Factorio, nie ignorujcie żadnej gałęzi rozwoju, bo prędzej czy później się Wam ona przyda. Czy to szybszy transport, czy działka obronne, czy inne urządzenia i tak  w końcu będą potrzebne!

Factorio (6)

Tak jak wspomniałem, w środkowej fazie gry zaczynają się prawdziwe problemy z obcymi, którzy chcą zniszczyć nasze przedsięwzięcie i oczywiście nas zabić. Na początku nie za bardzo wiedziałem dlaczego i kiedy te małe potworki zaatakują, lecz szybko zauważyłem zależność – im bardziej zanieczyszczam powietrze, tym częściej pojawiają się u mnie nieproszeni goście. Jest to mega sprytny mechanizm, który zachęca do myślenia o środowisku. Może zabrzmiałem tu jak jakiś ekolog, ale rzeczywiście tak jest w Factorio. Nasze działania bezpośrednio wpływają na otoczenie, zmieniając nawet wygląd krajobrazu – z pięknej i zielonej ziemi na coraz mocniej zniszczoną przez eksploatację złóż. Cóż więc zrobić by tego wszystkiego uniknąć i jakoś przetrwać tę fazę gry? Mamy dwa zasadnicze wyjścia: albo dobrze się obwarujemy rozmieszczając wokół naszych budowli mury i wieżyczki by wbiegający w otwarte przestrzenie wrogowie byli automatycznie przez nie wychwytywani lub zainwestujemy w energię słoneczną i akumulatory, które zgromadzą moc potrzebną na noc.

Factorio (10)

Jeszcze większe problemy pojawiają się w końcowym stadium rozgrywki, gdzie wszystkie złoża nam się powoli kończą i musimy nieco zwiększyć tempo, by dotrzeć do celu. Oczywiście mamy dodatkowe wyjście – poszukać kolejnych złóż i zbudować pociąg do transportu surowców. Jest to całkiem sprytne rozwiązanie, choć jak pewnie wiecie wiąże się ono z innymi negatywnymi skutkami. Chociażby z tym, iż potworki mogą w każdej chwili przerwać ciągłość dostaw, niszcząc tory kolejowe. Dlatego i tu powinniśmy się jakoś zabezpieczyć, np. odgradzając torowisko murem! Praktycznie na każdy problem jaki napotkacie w grze, znajdzie się milion możliwych rozwiązań. Wystarczy tylko myśleć kreatywnie i nie poddawać się!

Factorio (1)

Factorio to na razie całkiem nieźle rozwijający się symulator, przed którym jeszcze spora droga do osiągnięcia pełnej zawartości. Poziom skomplikowania mógłby świadczyć o czymś zupełnie przeciwnym, lecz uwierzcie mi, że tak nie jest. Może i mamy ogromne możliwości i multum części, ale po pewnym czasie rozgrywka sprowadza się do czystego grindowania. Kiedy kopalnie wydobywają za mało surowców należy przestawić je o jedną jednostkę odległości i znów wszystko działa. Widzicie już o czym mówię… Dodatkowo, jeśli nie macie czasu na grę, to Factorio nie jest tytułem dla Was. Rozgrywka może trwać bardzo, ale to bardzo długo, więc na pewno nie przejdziecie wszystkiego w 15 minut. Mnie jednak całość okropnie się podobała i z pewnością będę do tej produkcji jeszcze wracał!

Paweł Wysowski

Autor: Paweł Wysowski

Od niedawna przedstawiciel PC Master Race. W przerwie między graniem w tytuły AAA i czytaniem książek mistrza horrorów (Stephena Kinga), ogrywa mniejsze, niezależne tytuły. Fan wszelkiego rodzaju roguelike’ów oraz gier obarczonych ciężkimi wyborami moralnymi. Poza graniem na kompie uprawia windsurfing oraz tenis ziemny.

1ndieWorld

Uniwersum indie games nie jest już rajem dla geeków, fantazją nerdów, undergroundowym dziwactwem…

Gry niezależne kształtują mainstream, narzucają trendy, zmieniają świat.

Zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby pomóc naszym użytkownikom odkryć magię indie. Pierwszy w Polsce serwis, poświęcony wyłącznie produkcjom niezależnym – 1ndie World – jest jedyny w swoim rodzaju, stawia na uczestnictwo, pobudza do działania, odświeża umysł.

Twitter

RT @WojcikJakub: #zmiany 2x dziś mój ostatni dzień w kinguin oraz pożegnanie w @1ndieworld. Całość działań związanych z serwisem przejmuje…
RT @qbar82: @tipheret Indyki nie miały się nigdy tak dobrze jak teraz. Taki Inside potrafi wygrać więcej nagród niż niejeden AAA więc chyba…
RT @butcher_pl: Szukamy do pracy przy giereczkach! https://t.co/M5uWyOd1Ru