Blog: Podziemne wojaże, czyli parę słów o „Legend of Grimrock”

Na pewno wielu z was pamięta „Dungeon Master„. Ta gra ma dobrych kilkanaście lat i obecnie może być uznawana za staruszka, który siedzi na fotelu i wzdycha, widząc dokąd zmierza nowe pokolenie gier. Aż tu stąd ni zowąd pojawia się wnuk „Dungeon Mastera„, który prócz pięknej oprawy graficznej i dźwiękowej, posiada także duszę swego przodka.

Panie i panowie – „Legend of Grimrock„.

Legenda Ponurej Skały, jak brzmi polska nazwa gry, to historia czwórki więźniów różnej rasy i różnej profesji, która trafia do więzienia zwanego właśnie Grimrockiem. Na miejscu okazuje się, że to nie do końca więzienie, bo nie ma w nim żadnych innych więźniów. Ale nie jest ono niezamieszkane, przynajmniej nie przez ludzi.

Tyle o historii, która jest tylko tłem dla całej zabawy, czyli dla penetracji tzw. „dungeonów„. Mamy tutaj wręcz ogromne podziemia Ponurej Skały, które mają złożoną strukturę i co najważniejsze – nie są takie same. Celem gry jest zejście jak najniżej, by odnaleźć przejście. Każde piętro różni się czymś od poprzednich – jak nie budową, to pomnikami. Jak nie pomnikami to całkowicie klimatem piętra. A całość jest oprawiona niesamowitą, mroczną atmosferą, która pozwala czuć się w rolę bohaterów.

Właśnie, bohaterowie – mamy ich czterech. Pan z obrazka wpisu nie jest bohaterem, ale po jego twarzy widać, że bardzo by chciał nim być i jest zły. Drużynę ustalamy na początku, możemy wybrać ich rasę – ludzie, minotaury (nie, to nie pan ze zdjęcia), jaszczuroludzie i insektoidy. Mamy więc całą śmietankę towarzyską i rasową. Prócz tego, możemy wybrać ich profesje. Do wyboru oczywiście typowy zestaw rpg-owca, czyli wojownik, mag lub łotrzyk. Prócz rasy i specjalizacji, wybieramy też wygląd. A raczej okienko z obrazkiem, który będzie awatarem naszej ekipy.

A co w ogóle robimy w tej grze? No ogólnie szukamy zejścia na niższe piętro, po drodze rozwiązując zagadki logiczne i …walcząc. Walka w grze jest w miarę dynamiczna, pierw musimy dobrze ustawić ekipę, a następnie atakujemy wroga postacią, której awatar klikniemy. Najfajniejszą postacią jest mag, któremu możemy tworzyć zaklęcia poprzez łączenie symboli.

Zły pan ma młot, którym zaraz się zemści na graczu.

Żeby nie przedłużać: Warto kupić i zagrać, jeśli lubicie niespecjalnie efektowne gry i stawiacie na spokojną rozgrywkę, w której trzeba pomyśleć. Grafika na pewno zrobi na was wrażenie, a muzyka jest godna uwagi nawet poza grą. Dla oldschoolowców – obowiązkowa pozycja, dla fanów rpg – godne polecenia, dla reszty – warte zainteresowania się i przetestowania. A cena? Na Steamie to 11 euro, czyli jakieś 44 polskich złotych. Za tą cenę dostaniecie pełną grę na kilkadziesiąt godzin.

P.S. A jeśli ktoś się lubi bawić w architekta, do gry dołączony jest edytor podziemi. Prosty w obsłudze, a można stworzyć nowe przygody. A co to oznacza? Że gra tak szybko nie da o sobie zapomnieć.