Blues ośmiornicowego miasta

Nie potrafiłem przejść obojętnie obok projektu zatytułowanego Octopus City Blues. To tylko jeden tytuł, a w mojej głowie zaroiło się od kolejnych skojarzeń: melancholia, narkotyki, macki, wizje… wszystkie trafiały w sedno klimatu gry.

Ghost in a Bottle to skromny niezależny deweloper operujący w Kuwejcie, ich najnowszy tytuł – Octopus City Blues to gra przygodowa, w której pokierujemy losami Kafa Kafkaryena – ćpuna przeżywającego wizje mieszkańców Octopus City. A właśnie, czym jest ów ośmiorniczne miasto? To ostatni bastion ludzkości, metropolia wybudowana na ciele olbrzymiej ośmiornicy.

Octopus City Blues 1

Gra kładzie silny nacisk na dialogi. To w jakim momencie porozmawiamy z danym NPC, jakie przedmioty będziemy w tym momencie posiadać i jak bardzo będziemy zestresowani wpłynie na przebieg rozgrywki. A właśnie, STRES, aż dziwne że tak mało produkcji eksploatowało ten temat, a już na pewno nie na taką skalę jak robi to produkcja Ghost in a Bottle. Kaf nie jest bohaterem, można wręcz rzec, iż jest jego przeciwieństwem – uzależniony od krwi ośmiornicy (octoblood), nie wierzący we własne siły, często poddaje się napięciom. Zazwyczaj nie wróży to nic dobrego, ale jednocześnie odblokowuje nowe sytuacje dialogowe. Naszym zadaniem, jako graczy, będzie jak najwięcej się dowiedzieć o mieszkańcach Octopus City, i jeśli jedną z metod poznania nowych faktów będzie potrzeba zażycia octoblood, to hej, czemu nie!

Octopus City Blues 2

Octopus City Blues posiada śliczną pixel artową grafikę przesiąkniętą zimnymi i niepokojącymi kolorami i idzie w parze z muzyką przynoszącą podobne odczucia. Jeśli doliczyć do tego ironiczne poczucie humoru autorów (sprawdźcie oficjalną stronę developera, albo nagrody za wsparcie projektu na Kickstarterze) to dostajemy genialny produkt.

Muszę przyznać, ze ja byłem kupiony już po przeczytaniu tytułu produkcji, ale cała zawartość utwierdziła mnie jeszcze mocniej w przekonaniu, że warto wydać ten tysiąc dolców na emaila od developerów.