Branching Paths – czyli historia japońskiej sceny indie

Każdy z nas, kto grał w latach 90′, a nawet w latach 80′, wie jak ważnym elementem świata gamingowego była Japonia. Nowe konsole, nowe marki, rewelacyjne serie gier, masa fantastycznych jrpg’ów, które podbijały świat, świeże pomysły, rewolucyjne idee, najbardziej zaawansowane technologie. Tak, z tym kojarzyła się Japonia każdemu graczowi na zachodzie.

Nie będę wgłębiał się w japoński kryzys gier video. Wiele czynników składa się na to, co w tym momencie dzieje się z branżą w kraju kwitnącej wiśni. Dla rynku jest to bardzo zła sytuacja i dla wielu gatunków gier czy też niegdyś wspaniałych serii oznacza, mówiąc dosyć brutalnie, śmierć. Ostatnim podmuchem nadziei był Fox Engine, nowoczesny silnik graficzny autorstwa Hideo Kojimy i jego studia developerskiego. Wiele osób upatrywało w tym przykład dla innych japońskich twórców pogrążonych w stagnacji. Jak skończyła się historia Kojimy każdy z nas wie. Konami w tej opowieści jest dobrym punktem odniesienie jeżeli chodzi o formę wydawców w Japonii.

Jest to smutne, ale nadziei należy upatrywać w niezależnych twórcach. Dwa lata temu, pierwszy raz na Tokyo Games Week swój pawilon miała „strefa indie”. I to wydarzenie jest jakby początkiem dokumentu, który będzie miał swoją premierę światową w styczniu 2016 roku. Dokument traktującym o życiu, twórczości, trudach, sukcesach i porażkach ludzi, którzy związali się z grami indie. Film ukaże nam zarówno byłych pracowników firm AAA, jak i studentów, projektujących swoje tytuły w domach, bądź małych biurach. Poznamy świat, który może kiedyś uratować japońską scenę gamingową – o ile odnajdzie się w dosyć specyficznych realiach tego fascynującego, ale i rządzącego się własnymi prawami rynku, jakim jest Japonia.

Poniżej możecie obejrzeć trailer, który sam w sobie robi wrażenie. Cały dokument zapowiada się na wyjątkowo inspirującą produkcję. Być może właśnie indie będą remedium potrzebnym Japończykom do powrotu do swych lat świetności.