Fieldrunners 2 | „Aaa, fresh meat!”

Szczerze mówiąc, dawno nie widziałem na rynku dobrego, klasycznego tower defense’a. Twórcy zaczynają raczej szukać nowych pomysłów i rozwiązań, które stosują wokół popularnego schematu. Niedawno mogliśmy przecież zagrać w chociażby „Orcs Must Die! 2” czy genialne „Dungeon Defenders”. Czekamy również na „Anomaly 2”, którego twórcy już w pierwszej części zapoznali nas z zupełnie nowym gatunkiem w grach wideo. Jednocześnie ekipa 11 bit studios przyznała, że przed wydaniem innowacyjnego „Anomaly: Warzone Earh”, sporo grała w pierwszą część gry, która będzie naszym dzisiejszym bohaterem. Poznajcie „Fieldrunners 2”!

Ktokolwiek czyta? Woohoo. Easter egg.

„Fieldrunners 2” jak już wiecie jest klasycznym przykładem gry polegającej na odpieraniu kolejnych fal nadciągających przeciwników. Do dyspozycji dostajemy blisko 30 wieżyczek, które rzecz jasna odblokowujemy wraz z postępem w rozgrywce. Początkowo otrzymujemy jedynie najprostsze z dostępnych broni. Możemy je jednak ulepszać, by zwiększać ich statystyki i dużo bardziej efektywnie stawiać czoła wrogom. Przed rozpoczęciem poziomu mamy dostęp do pewnego rodzaju encyklopedii, w której widnieją wszystkie statystki odblokowanych wież, jak również informacje na temat jednostek, które spotkaliśmy podczas gry. Daje to wiele możliwości dla graczy, którzy posiadają bardziej rozwinięty „taktyczny zmysł”.

Twórcy z Subatomic Studios oddali nam wyspę składającą się z czterech regionów, różniących się od siebie stylem graficznym. Zawierają one również nowe misje pozwalające na zdobycie dodatkowych gwiazdek potrzebnych do odblokowania nowych typów wieżyczek. Przed każdym poziomem mamy możliwość wyboru poziomu trudności. Za najwyższy otrzymujemy aż 3 gwiazdki, jednak ukończenie wszystkich misji stanowi wtedy poważne wyzwanie nawet dla graczy bardziej doświadczonych w temacie tower defense.

Poza wysokim stopniem rozbudowania właściwie pod każdym względem i udostępnieniem sporej ilości dodatkowych informacji, całość prezentuje się bardzo ładnie od strony wizualnej. Mapy składają się często z wielu poziomów, dzięki czemu możemy lepiej wykorzystać nasze wieżyczki. Mosty, tunele oraz pętle pozwalają na kilkukrotne ostrzelanie jednej jednostki przez tą samą wieżę. Soundtrack jest dla mnie sporym problemem, ponieważ przy kilku godzinach spędzonych z grą zaczyna być bardzo monotonny i wprowadza w swoistą hipnozę. Brrrr. Na szczęście jest opcja wyciszenia i każdy może uruchomić w tle własną muzykę.

Gra nie wnosi jednak nic nowego do świata gier. Trzyma się wyraźnie pierwotnych założeń gatunku i stara się je udoskonalać. Mimo braku innowacji rozgrywka wypada całkiem nieźle i zapewnia kilka godzin rozrywki. Warto zauważyć, że oprócz Steam’a gra pojawiła się jeszcze w AppStore i niedługo ma zawitać do Google Play. Szczerze mówiąc czuję, że dużo więcej miałbym z gry właśnie na urządzeniach przenośnych. Standardowe tower defense nie przyciągają mnie już na dłużej do komputera. Znacznie częściej sięgam po nie siedząc w autobusie lub czekając nie wiadomo na co w miejscu, gdzie mam dostęp tylko do handhelda lub smartfona. Również cena produkcji nie napawa optymizmem. Dla PC to blisko 10€ podczas gdy posiadacze sprzętu Apple muszą zapłacić za nią jedynie $2.99.

2

Dla osób lubiących mieć wszystko na 100%, a nie radzących sobie z najwyższym poziomem trudności portal GamerGuides.com przygotował obszerny poradnik, zawierający kilka przydatnych sztuczek i kompletny opis przejścia wszystkich 25 map. Miałem okazję zapoznać się z jego treścią i muszę przyznać, że okazał się bardzo pomocny. Poza wszystkim czego należało się spodziewać natrafiłem na krótkie notki o ludziach z Subatomic Studios i wskazówki prowadzące do Easter Eggs’ów. 

Teoria jest taka, że gry tower defense na dłuższą metę lepiej sprawdzają się daleko od stacjonarnych konsol. Tak jest i w tym przypadku, co nie oznacza, że wersja PC nie jest godna polecenia. Myślę, że niższe poziomy trudności dadzą wiele radości niedzielnemu graczowi. Ci hardcore’owi zapewne od czasu do czasu nie pogardziliby przejściem pojedynczej misji na „Heroic”. Wydaje mi się, że warto poczekać aż tytuł nieco stanieje, bo po ukończeniu gry śmiało mogę powiedzieć, że nie zapłaciłbym za nią 10€.

+ Ciekawe poziomy.
+ Bogaty zbiór informacji na temat jednostek i wież.
+ Przejrzysty interfejs.
+ Dobre wyważenie poziomów trudności.

– Wysoka cena.
– Monotonny soundtrack.

Oficjalna strona gry: Klik
Link do poradnika: Klik

Michał „Diagoras” Myszakowski

ZALETY:
5
WADY: