Gramy w średniowieczne MMO – Gloria Victis w Early Access

Produkcje MMO kojarzą się przede wszystkim z masą bliźniaczo podobnych do siebie azjatyckich tytułów free-to-play. Co jednak jeżeli za produkcję tytułu dla wielu graczy weźmie się niezależne studio i osadzi akcję w mało wyeksploatowanej tematyce? Tak właśnie powstaje polskie Gloria Victis, gra, w której akcja rozgrywa się w średniowiecznym uniwersum.

Klimatyczne średniowiecze

Właśnie to, czym Gloria Victis wyróżnia się przy pierwszym kontakcie, to klimat w połączeniu z obraną tematyką. Świat gry jest pozbawiony elementów high-fantasy, znanych nam doskonale z innych tego typu produkcji. Za priorytet polskie studio Black Eye Games obrało sobie przedstawienie czasów, w których najskuteczniejszym orężem była siła mięśni połączona z odpowiednio dobraną bronią.

Rozgrywka toczy się w pełni otwartym świecie, w którym o terytorium rywalizują miedzy sobą dwie wrogo nastawione frakcje. Każda z nich ma swoją siedzibę główną, znajdującą się w jednym z dwóch największych miast. Pozostałe miejsca takie jak warownie, wioski, osady, kopalnie czy farmy, nie są na stałe przypisane do żadnej strony konfliktu i mogą być przejmowane przez przeciwników. Poszczególne miejsca dają oczywiście bonusy w postaci surowców, czy schronienia przed wrogiem. To właśnie ten element jest główną siłą napędową rozgrywki. Dzięki rywalizacji o poszczególne punkty, możemy brać udział w bitwach i oblężeniach prowadzących do zmiany aktualnego rozłożenia sił na mapie świata.

Różnorodna droga do chwały

Jaka zatem będzie rola naszego bohatera w tym konflikcie? To już zależy tylko od samego gracza. Autorzy nie narzucają sztywno ustalonych klas postaci, dlatego nie znajdziemy tutaj podziału na rycerzy, łuczników, kowali itp. Możemy za to rozdysponować kolejne punkty zdobywane w miarę wzrostu doświadczenia, na wykupienie różnych pasywnych bonusów dla naszej postaci. Naturalnie najczęściej obieraną taktyką gry jest to, aby maksymalnie wykorzystać walory fizyczne naszej postaci i toczyć kolejne pojedynki jako rycerz jednej z frakcji. Jeżeli jednak ktoś ma zapędy ekonomiczne, może bez problemu wykorzystać je i zająć się handlem, zbieraniem surowców, czy wytwarzaniem przedmiotów.

Oczywiście gra daje możliwość dołączenia lub utworzenia własnej gildii, lecz osoby preferujące samotną rozgrywkę nie są skazane na wieczne zapomnienie. Każdy może stać się mistrzem w jednej z kilku dziedzin walki, czy wytwarzania przedmiotów. Rzemiosło jest podzielone na kilka specjalizacji (płatnerstwo, rolnictwo, krawiectwo, zbrojmistrzostwo…), dzięki czemu jednostka osiągająca mistrzostwo w jednej z dziedzin staje się osobą bardzo wartościową dla danej frakcji. Nie jest możliwe osiągnięcie mistrzowskiego poziomu w każdej specjalizacji, dlatego aby nasza postać posiadała najlepsze wyposażenie, a nasze osady były jak najlepiej rozwinięte, potrzeba wielu różnych, pomocnych bohaterów.

ss_b6e47a99243ea50427e0f55382a2a7f14453fafa.1920x1080

Jeżeli jednak nie chcecie zyskiwać szacunku wykonywanym zawodem, można zająć się szkoleniem w walce. I nie mam tu na myśli wykupywania kolejnych skilli, lecz trening na innych przeciwnikach. W grze bowiem walka odbywa się w systemie non-target, gdzie każde chybione uderzenie może zakończyć się śmiercią naszego bohatera. Dlatego ważna jest celność uderzeń w połączeniu z nabytą wytrzymałością i siłą ciosu. Nie bez znaczenia jest również obrana taktyka i aktualnie posiadana broń. Każdy jej rodzaj (miecze jednoręczne, dwuręczne, piki, młoty, siekiery itp.), wpływa na oddawane obrażenia oraz utratę kondycji podczas zadawania ciosu. W tym aspekcie Glorii Victis najbliżej do walki znanej chociażby z Mount & Blade.

Przeciwnik jaki jest, każdy widzi

Naturalnie, jeżeli gra symuluje średniowieczny realizm, to nie możemy na każdym kroku spotykać smoka, czy innej fantastycznej bestii. Najczęściej naszymi przeciwnikami będą więc dzikie zwierzęta lub czyhający na otwartych przestrzeniach bandyci. Każdy rodzaj przeciwnika jest naturalny dla środowiska w jakim występuje, dlatego udając się nad otwarte wody, możemy spodziewać się potyczki z piratami, ale również i pirackich skarbów. Natomiast w głębokiej dziczy przyjdzie nam się zmierzyć z wilkami, za których pokonanie dostaniemy wilcze skóry.

Nie oznacza to jednak, że całkiem zrezygnowano ze zjawisk fantastycznych. Jednak opierają się one bardziej na gusłach i krążących w średniowieczu legendach, niż prawdziwej magii. Zdarzy nam się od czasu do czasu stanąć oko w oko z topielcem, czy inną poczwarą, lecz nie jest to aż takie nagminne, żeby zaburzyło postrzeganie wykreowanego pieczołowicie przez twórców poczucia realizmu.

Realizm otaczającego świata

Ogromną rolę w ogólnej ekonomii oraz rozłożeniu sił, odgrywa mechanika ulepszania poszczególnych lokalizacji. Każdorazowo po przejęciu, np. osady, możemy ją ulepszyć na szereg różnych sposobów. Naturalnie, wzmacnianie murów i bram sprawia, że wróg będzie dłużej męczył się z wywalczeniem sobie drogi do środka obiektu, a ulepszenie posterunków sprawi, że w okolicy pojawi się więcej strażników, pomagających nam w obronie osady. Możliwość rozwijania budynków sprawia, że dostęp do usług niektórych rzemieślników, czy narzędzi potrzebnych do wytwarzania przedmiotów, jest możliwy jedynie w bardziej rozbudowanych obiektach.

Nie zdecydowano się również na zastosowanie standardowego systemu questów, pobieranych od niezależnych postaci. Zamiast nich mamy tzw. zadania obszarowe, które równie dobrze się sprawdzają. W praktyce oznacza to, że na danym obszarze aktywuje nam się zadanie związane tematycznie z miejscem, w którym przebywamy. Najczęściej oczywiście polegają one na zabiciu określonej liczby przeciwników, gdy na przykład przy miejskiej bramie zgromadzi się za dużo lisów, czy dzików.

16773635011_886203b084_o

To wszystko nadaje grze niezwykłego poczucia realizmu i uczestnictwa w prawdziwie zmieniającym się średniowiecznym świecie. Wszystkie zastosowane rozwiązania są spójne i zgodne z logiką. Jeżeli potrzebujesz jakiegoś przedmiotu, a akurat nie masz czym zapłacić, możesz go sam wytworzyć. Jeżeli chcesz ulepszyć budynek, aby jego mury były zbudowane z kamienia, musisz zgromadzić odpowiednio dużo surowca, który można wydobyć w kamieniołomie lub innej lokalizacji. Każdy tutaj ma swoją rolę i może czuć się potrzebny. Nawet jedna osoba więcej przy trwającym oblężeniu może przechylić szalę zwycięstwa na stronę sprzymierzeńców.

Warto czy nie warto

Gloria Victis obecnie jest w fazie otwartej wersji alfa, dostępnej dla wszystkich użytkowników platformy Steam. Jednocześnie warto zaznaczyć, że pomimo ogromnej ilości zawartości w grze, autorzy dokonują regularnych aktualizacji, dodając co tydzień coś nowego, oraz naprawiając zgłaszane przez użytkowników błędy. Śledząc stronę internetową całego projektu, warto dostrzec, że wiele opisywanych mechanik i zawartości nie jest jeszcze zaimplementowanych, dlatego można spodziewać się progresywnego ulepszania produkcji.

Oczywiście już teraz Gloria Victis daje wiele zabawy i przyjemności z możliwości wcielenia się w bohatera okresu średniowiecza. Jeżeli tylko jesteśmy w stanie przymknąć oko na pewne niedociągnięcia, naturalnie występujące w każdej fazie alfa, to gra z pewnością zapewni wiele godzin wspaniałej rozrywki.

Link do Gloria Victis w Steam Early Access