Hero Siege – diablo dobry indyk

Królestwo Tarethiel zostało opanowane przez potwory z piekła rodem, czy zostaniesz bohaterem, który uwolni mieszkańców od zła i mrocznego demona Damiena? Łap za broń, przebij się przez kolejne fale piekielnych pomiotów i daj Tarethiel choć cień nadziei na ratunek.

Hero Siege, bo o tym tytule mowa to gra hack’n’slash, która cieszy się całkiem niezłą popularnością na platformach Android i iOS. Jej twórcy – Panic Art Studios – postanowili pójść jednak o krok dalej i wydać swoje dzieło także na komputery stacjonarne. I chwała im za to! Tytuł posiada wszystko to czego można spodziewać się po „lekkiej” grze w klimatach hack’n’slash, czyli masy potworów i niczym nieskrępowanej rzezi. Do tego niewymagające sterowanie skupiające się właściwie na kilku klawiszach – “wsadem” kontrolujemy postać, strzałkami wybieramy kierunek ataku i manewrujemy tak by nie dać się zabić. Ot to wszystko by czerpać z tego tytułu masę przyjemności. Każdy fan Binding of Issac na pewno znajdzie tu coś dla siebie, bo oba tytuły raczej więcej łączy niż dzieli.

Hero Siege-02

Do wyboru mamy 6 klas postaci, którymi możemy osiągnąć maksymalnie 100 poziom. W skład klas wchodzą klasyczne odpowiedniki barbarzyńcy, łowcy, czarodzieja i wojownika oraz dwie wyróżniające się czyli Redneck (farmer walczący piłą mechaniczną) i Pirat (aktualnie zablokowany, posługujący się bronią palną). Każdorazowo po zdobyciu nowego poziomu możemy rozdzielić punkty pomiędzy statystyki – siła, szybkość, obrona, życie – oraz umiejętności. Tych ostatnich mamy do wyboru pięć, z czego 4 są pasywne, mając procentową szansę na odpalenie (np. płonący meteoryt spadający z nieba), a jedną możemy odpalić w dogodnym dla nas momencie. I choć z pozoru wydaje się to małą ilością, to jak na ten tytuł jest w zupełności wystarczająca. Zwłaszcza, że umiejętności niekiedy są szalone – płonące opony rozjeżdżające wszystko co napotkają na swojej drodze? To chyba tylko w Hero Siege.

Hero Siege-03

Świat gry podzielony jest na 4 akty składające się z losowo generowanych lokacji i 30 fal (liczba ta rośnie wraz z poziomem trudności) coraz silniejszy potworów. Dodatkowo co 6 taką falę na naszej drodze staje znacznie potężniejszy boss, po pokonaniu którego możemy liczyć na artefakt („podany” na piedestale podobnie jak we wspominanym Binding of Isaac). Losowo na mapie pojawiają się też statuy podnoszące lub obniżające nasze statystyki (efekt za każdym razem jest inny) oraz krypty bądź wieże, w których po rozwiązaniu prostej zagadki logicznej także możemy liczyć na unikalne przedmioty. Te podnoszą lub obniżają nasze statystyki, dodają umiejętności pasywne/aktywne, bądź zapewniają nam jedno dodatkowe życie. Podobnie jak w przytaczanym już dwukrotnie Isaacu z początku bierzemy przedmioty w ciemno, nie wiedząc czego tak naprawdę się po nich spodziewać.

Hero Siege

Jednak i to nie wszystko, w końcu czym byłaby gra siecz&rąb bez wszechobecnych magicznych skrzyń, złota, mikstur leczenia, możliwych do zniszczenia elementów otoczenia (warto, łatwy sposób na zdobycie złota) czy pułapek, w które równie dobrze możemy zagonić przeciwnika. Samego złota nie warto chomikować, bo jest ono przydatne tylko na czas danej rozgrywki, jeżeli zginiemy nasz nasz bohater traci cały swój dobytek i zmuszony jest rozpocząć swoją przygodę od nowa. Jedyne co jest stałe to poziom i rozdysponowane punkty statystyk/umiejętności (choć jest możliwość resetu za zdobywane w czasie gry kryształy). Także za każdym razem rozgrywka może się znacznie różnić zależnie od napotykanych przedmiotów, jednak nigdy nie powinno być zbyt trudno. Gra jest pod tym względem na tyle dobrze zbalansowana, że każda kombinacja przedmiotów w połączeniu z odrobiną umiejętności lawirowania po mapie i wykorzystanie mikstur leczących pozwoli nam dobrze się bawić. Nie oznacza to jednak też, że jest zbyt łatwo. Na początku ginie się często, rozwijając postać i poznając możliwości przeciwników możemy potrzebować paru prób, by na dłużej utrzymać się przy życiu. Potem jednak jest już znacznie lepiej, mimo to jednak wystarczy chwila nieuwagi by paść łupem podstępnego goblina, który “wypluje” z siebie wybuchową kulę ognia. A nic tak nie wyprowadza z równowagi jak śmierć tuż przed końcem 4 aktu na Piekle, kiedy już czuliśmy smak wygranej 😉

Hero Siege-01

Gra jest świeżo po premierze na platformie Steam stąd też można spodziewać się paru niedoróbek, choć ja nie miałem z grą najmniejszych problemów, a na liczniku mam prawie 15h. Twórcy cały czas wypuszczają malutkie łatki usprawniające i balansujące rozgrywkę, a także dodające nową zawartość. W przygotowaniu jest wspominana wcześniej klasa Pirat oraz tryb kooperacji po sieci. Jednak już na tą chwilę jest to tytuł kompletny, przy którym można spędzić sporo czasu dobrze się bawiąc i nabawiając się syndromu jeszcze jednej fali 😉

ZALETY:
5
WADY: