Indie Games Music #1Indie Games Music #1

autorem tekstu jest Emil Zieliński z bloga Niezależne Piksele

Dzisiejszego wieczora chciałbym podzielić się ścieżką dźwiękową z produkcji, którą pewnie wszyscy znacie. Mowa tu o Hotline Miami oczywiście. Większość uważa ją za wspaniała, genialną produkcję ale moim zdaniem sama gra byłaby niczym gdyby nie oprawa muzyczna, która jest – co tu dużo gadać – genialna.
Proszę uzbroić się w dobry sprzęt audio i lecimy. Zapraszam do rozwinięcia!

Wchodząc do gry można odnieść złudne wrażenie, że gra nie zaoferuje nam nic szczególnego, jeśli o muzykę chodzi. Ot taki spokojny, chillout’owy kawałek z menu głównego, który w żadnym wypadku nie zdradza tego, że już w pierwszej misji dostajemy przysłowiowego muzycznego kopa w twarz (przy najmniej ja) i aż chce się zgłębiać kolejne losy naszego zakłopotanego głównego bohatera.

Co składa się na przysłowiowego kopa na twarz? Trochę elektro, trochę techno, trochę wymieszanego w tym elektronicznym garze również disco/dance, a to wszystko oblane klimatem lat ’80. Nie zabraknie również glitch’owych wstawek, gitarowych riffów, chip-tune’owego grania, a także nostalgicznej nuty w pewnych momentach.

Sama gra jest moim zdaniem rewelacyjna. Pomijając kwestię brutalności, która nie każdemu może odpowiadać należałoby zwrócić uwagę, że muzyka współżyje z grą i akcją, która dzieje się na ekranie. Nie zmienia się ona może dynamicznie w trakcie trwania danej misji ale uważam, że wychodząc ze swojego obskurnego pokoiku, jadąc na miejsce kolejnej misji i powoli domyślając się, że coś tu nie gra każdy z nas chciałby usłyszeć taką a nie inną muzykę. Dającą tego kopa, którego czepiłem się z uporem maniaka, bo sami przyznacie, że wiele razy zdarzało się w historii gier, iż w momencie walki, czy to z elitarnym wrogim oddziałem, czy to z jakimś bossem czasami kawałek grający w tle urywa się, bo zbyt długo z nimi/nim walczymy albo w ogóle go nie ma i cały patos tejże batalii ulatnia się momentalnie męcząc nas jedynie odgłosami krzyżowanych toporów/mieczy wystrzałów z broni maszynowej lub wybuchów. To nie jest przyjemne.

Myślę, że oprócz samego OST do gry Miami Hotline warto również zapoznać się z twórczością ludzi wchodzących w skład tego małego arcydzieła dlatego zamieszczam poniżej linki do utworów z produkcji (Play) oraz z innych albumów (Play2)

•Sun Arraw   Play Play2
•M.O.O.N.    Play Play2
•Perturbator   Play Play2
•Scattle            Play Play2
•Jasper Byrne  Play Play2
•Elliott Berlin  Play Play2
•El Huervo      Play Play2
•Eirik Suhrke  Play Play2
•Coconuts       Play
Resztę twórców można znaleźć na kanale użytkownika HotlineMiamiOST oraz HotlineMiamiBandCamp. W tym drugim pragnę zwrócić uwagę na odnośniki pod tracklistą, która przeniesie Was do twórczości Jaspera Byrne’a oraz Fancy Mike’a.
Polecam gorąco. Kawał dobrego słuchowiska!