Jak zostać królem TV, czyli recenzja gry Empire TV Tycoon

Nie wiem jak Wy, ale ja od małego chciałem być jak Piotr Kraśko albo Kamil Durczok (co do tego drugiego, to w sumie dobrze wyszło, że zająłem się czymś innym), chciałem pracować w telewizji i być kimś naprawdę ważnym.  Na rynku gier niestety dotychczas nie było produkcji umożliwiającej wdrożenie się w świat szklanych ekranów. Dlatego Empire TV Tycoon podbił moje serce, trafiając w jego najczulszy punkt!

Produkcja niezależnego studia Dreamsite Games wciąga bardziej niż paczka chipsów. Kiedy tylko raz siądziecie z myślą, by zabić kilka wolnych minut, czekając np. na pobranie jakiejś większej gry na Steamie, nie będziecie chcieli oderwać się od Empire TV Tycoon przez najbliższe godziny. Z jednej strony jest to spowodowane przez bujnie rozwijający się gatunek gier – symulację, ale i przez cudowny retro klimat, który może przypominać nam ten znany z Game Dev Story. Jednak cała rozgrywka stanowczo różni się od utartych wcześniej schematów, w końcu jesteśmy w stacji telewizyjnej! Ah, mógłbym zachwycać się tym tytułem przez cały dzień…

2015-11-09_00004

Tak jak wspomniałem, gracz wciela się w postać jednego z trzech szefów stacji telewizyjnej. Już na samym początku mamy możliwość decydowania o imieniu, nazwisku bohatera oraz nazwie naszego kanału. Może przy Waszej pierwszej rozgrywce nie będzie to miało znaczenia, ale później z pewnością zechcecie wymyślić jakąś chwytliwą nazwę. Empire TV Tycoon daje nam naprawdę sporą ilość akcji do wykonania, osób którymi musimy zarządzać, upgrade’owania sprzętu, i tak dalej i tak dalej. Ciężko mi będzie opisać każdą rzecz wpływającą na rozwój stacji, ale na pewno skupię się na kilku najważniejszych. Przede wszystkim, grając w ten symulator musimy nastawić się na przegrywanie co kilkadziesiąt minut. Dlaczego? Otóż za pierwszym razem nie dacie rady przyswoić sobie wszystkich zasad i reguł gry. Nawet jeśli uporacie się z pierwszą ramówką i zaplanujecie wszystko na następny dzień, za jakiś czas i tak Wasza stacja zbankrutuje, bo np. nie będziecie w stanie zrealizować jakiegoś kontraktu.

2015-11-03_00002

Wiem, że to wszystko brzmi dość chaotycznie, ale właśnie takie jest Empire TV Tycoon. Nie wszystko zostaje podane graczowi na tacy, wielu rzeczy musimy dowiedzieć się sami w trakcie rozgrywki. No, ale wystarczy już tego straszenia, przejdźmy do omówienia niektórych dostępnych funkcji. Po pierwsze, budżet – jest on tutaj najważniejszy, jak się zapewne domyślacie. To on decyduje o przedwczesnym końcu gry, o jakości naszego kanału i wykonaniu tworzonych przez naszych pracowników materiałów. Pieniądze przeznaczamy bowiem na zakup nowych filmów i seriali, które będziemy wplatać w siatkę ramówki, możemy również rozwijać wyposażenie studia, zatrudniać lepszych pracowników, czy też dzięki nim mamy możliwość produkować własne filmy. Jak zdobywać pieniądze? Przede wszystkim warto wykorzystywać kampanie reklamowe, które należy dobierać odpowiednio do targetu. Jeśli wybraliśmy reklamę dla kobiet, umieszczenie jej w godzinach opanowanych przez mężczyzn nie zaliczy nam wypełnienia warunków kontraktu. Jeśli nie uda nam się sprostać umowie, niestety zostanie od nas wyegzekwowana kara pieniężna.

2015-11-09_00002

Jednak najważniejsza jest ramówka, gdyż dzięki odpowiednio dobranym filmom zyskamy dużą ilość widzów, co przełoży się na zdobycie punktów sławy. Jak się pewnie domyślacie, zadaniem gracza jest dążenie do zgromadzenia jak największej ilości danych punktów, by wygrać z innymi studiami. Renomę zdobywamy również dzięki odbywającym się co drugi dzień konkursom na najlepszą produkcję własną. Mamy dość mało czasu na wykonanie materiału o wyznaczonym temacie, ponieważ proces tworzenia składa się z: napisania scenariusza, wybrania odpowiednich aktorów, zapłacenia im oraz rozwiązywania problemów wynikających podczas kręcenia filmu.

2015-11-03_00001

Twórcy ciekawie podeszli do tematu nielegalnie pobranych filmów. Otóż gracz ma możliwość zakupu danego dzieła po atrakcyjnej cenie, jednak wiąże się to z ryzykiem poniesienia kary. Oczywiście możemy przed nią uciec zatrudniając hakera, ale należy pamiętać, że i tak będziemy musieli zapłacić mu pensję, często wyższą niż koszt danej produkcji. Dlatego warto zadać sobie pytanie, czy opłaca się piracić filmy? Niby nie, ale te nielegalne w Empire TV Tycoon mają zwykle dużo wyższe oceny od tych, które legalnie możemy zakupić w bibliotece na poziomie -1 (oczywiście jeśli jest ona nieulepszona).

2015-11-09_00001

Dreamsite Games całkiem nieźle poradziło sobie z nawiązaniami do popularnych filmów, bez których dobra gra o telewizji nie powinna w ogóle istnieć. Na wspomnianym wyżej piętrze znajdziemy bibliotekę, a w okienku nikogo innego jak Waltera White’a, będącego w tym przypadku ekspedientem. Podobna sytuacja rysuje się na piętrze technologicznym, gdzie obsługiwać nas będzie sam dr Emmett Brown! Oprócz tego, w naszej ramówce mogą pojawić się parodie znanych reality show, takich jak chociażby Jersey Shore.

Graficznie Empire TV Tycoon prezentuje się świetnie, całość została utrzymana w klimacie retro z całkiem udanym pixel artem. Zadbano również o oprawę dźwiękową, która idealnie wpasowuje się w charakter i styl gry. Innymi słowy, nie mam się czego doczepić w kwestii wykonania! Może i gameplay nie należy do megarealistycznych, ale jest on bardzo przyjemny. Chodzi mi tu głównie o czas w grze – produkcja filmu trwa tu około 4h, co jest w pewnym stopniu niedorzecznością. Jednak, jeśli nie wymagacie od pikselowego tycoonu stuprocentowego realizmu, cenicie sobie porządną rozgrywkę i gotowi jesteście spędzić dobre kilka godzin przy kompie, to stanowczo polecam Wam Empire TV Tycoon.