Kosmiczni inżynierowie powracają, czyli test wczesnej wersji Space Engineers

Kosmiczni inżynierowie w przestrzeni Steam widnieją od dawien dawna, nadal jako Early Access. Po prawie 3 latach rozwoju postanowiłem jeszcze raz przyjrzeć się temu tytułowi, który obserwowałem właściwie od samego początku. Widziałem w nim ogromny potencjał, jakiego nie posiadała wówczas żadna produkcja. Jednak w międzyczasie mogliśmy zauważyć prawdziwy wysyp bliźniaczych gier takich jak Medieval Engineers, Scrap Mechanic i wiele, wiele innych. Do tego wszystkiego, w tym roku czeka nas premiera największej kosmicznej produkcji w dziejach gier wideo – No Man’s Sky. Dlaczego więc nie zacząć wprowadzać się w ten klimat?

Zacznijmy od tego, czym właściwie jest Space Engineers. Najprościej rzecz ujmując, jest to bardzo rozbudowany Minecraft, z całkiem nieźle odwzorowaną fizyką i elementami ściśle naukowymi.  Jednak nadal mówimy tu raczej o ogromnej piaskownicy, aniżeli o produkcji posiadającej ręce i nogi. Kto jednak powiedział, że mając dwadzieścia lat, nadal nie można cieszyć się z beztroskiego budowania statków w kosmosie? Oczywiście po tych 3 latach rozwoju, budowane przez nas okręty mogą być naprawdę skomplikowane i wielozadaniowe. Wszystko za sprawą konsekwentnie wypuszczanych aktualizacji, dodających coraz to nowsze elementy i funkcje. Ale nie tylko…Bowiem do powrotu zachęcił mnie update wprowadzający planety. Co to w praktyce oznacza? Space Engineers małymi kroczkami zbliżyło się do założeń No Man’s Sky – brak skyboxa i ogromny wszechświat. Tego mi było trzeba!

Space_Engineers (10)

Gra przyciągnęła mnie przed ekran komputera na długie godziny, kiedy zaczynałem to nie mogłem przestać, gdyż ciągle nadchodziły nowe fale pomysłów. Może zbuduję krążownik? A może jeszcze lądownik? Może czas na bazę na jakiejś planecie? Tak właśnie wyglądała moja rozgrywka. Jednak najlepsze w Space Engineers jest to, że budować możemy razem z naszymi znajomymi, którzy posiadają już ten tytuł. Nie ma to jak solidna drużyna inżynierów, wykonująca kilka zadań jednocześnie. Dlatego postanowiłem przetestować to wraz z kolegą. Powiem Wam, że mieliśmy masę zabawy budując mini flotę – statek bazowy, lądownik, myśliwiec oraz bazę na Marsie.

Space_Engineers (8)

Tak jak mówiłem, części z jakich budujemy całą maszynerię jest naprawdę dużo. Nie ma więc sensu opisywać każdej z osobna, dlatego opowiem Wam o tych, które zasługują na ogromne wyróżnienie. Na pierwszym miejscu mojej listy znalazłby się klocek programowalny, czyli nic innego jak komputer w grze. Dzięki niemu możemy kodzić znajdując się w grze. Co nam to daje? Jeśli ktoś z Was zna podstawy C# to może całkiem nieźle wykorzystać możliwości tego elementu i zrobić z nim co tylko dusza zapragnie. Jeśli jednak średnio umiecie programować to nadal możecie mieć frajdę wgrywając do niego gotowe skrypty, przygotowane przez innych użytkowników.  Pod spodem możecie zobaczyć skrypt jaki udało mi się znaleźć w Steam Workshop. Służy on do wyświetlania na panelu LCD informacji na temat posiadanych surowców i energii. Kolejnym elementem byłyby pistony i wszelkie części mechaniczne. Dzięki nim możemy zbudować chociażby takie drzwi do śluzy, lub wiele, wiele innych ciekawych konstrukcji.

Space_Engineers (7)

Jak widzicie, zabawa w piaskownicy może być całkiem skomplikowaną i nieraz będziecie zerkać na wzory fizyczne. Na pewno przydarzy się Wam taka sytuacja, że nie będziecie w stanie oderwać nowego statku od ziemi. To nie jakiś tam prymitywny Minecraft, tu trzeba pamiętać o masie, jej rozkładzie i mocy silników. Napomnę jeszcze, że w grze znajdziemy ich kilka rodzajów. Zarówno tych do podróży w atmosferze jak i do szybkich skoków w przestrzeni kosmicznej. Co do tego drugiego, to bardzo się on przydaje do przemierzania odległości między planetami, ponieważ są one naprawdę ogromne. Gdyby wykorzystać ciąg zwykłych silników, z Ziemi na Marsa lecielibyśmy około 4 godzin rzeczywistych… Robi to wrażenie, prawda?

Space_Engineers (2)

Aby gra nie stała się nudna możemy włączyć sobie przeciwników sterowanych przez komputer. Będą oni atakować nasze bazy i statki kosmiczne. Kiedy jesteśmy w kosmosie to nie często uda się nam ich spotkać, jednak kiedy mówimy o przebywaniu na danej planecie, to nie sposób uniknąć starcia z wrogą frakcją. Oczywiście jeśli macie takie życzenie, to możecie zebrać swoją ekipę, podzielić się na dwie frakcje i wzajemnie się niszczyć. Ja wybrałem inne wyjście – zabawę mechaniką, której ogarnięcie zajęło mi sporo czasu. Oprócz dość realistycznej fizyki, zapewnianiu sobie tlenu i budowaniu genialnych konstrukcji, musimy liczyć się z przeciwnościami losu, występującymi pod postacią meteorytów. W każdej chwili mogą one zniweczyć nasze ambitne plany, niszcząc wszystko co stanie im na drodze. Uwierzcie mi, to potrafi zdenerwować…

Space_Engineers (13)

Nie wspominałem wcześniej o drugim dostępnym na obecną chwilę trybie gry – survival. Niestety niezbyt przypadł mi on do gustu i z tego co zdążyłem się zorientować, podobną opinię ma większość graczy. Dlaczego? Otóż tu nie tylko możemy zginąć od uderzeń i braku tlenu, ale i musimy samodzielnie zadbać o paliwo do generatorów oraz surowce potrzebne do budowy czegokolwiek. Będąc w samym środku przestrzeni kosmicznej, uganianie się za kamykami umożliwiającymi zbudowanie kilku klocków to istna gehenna. Niestety, to wszystko zabija całą przyjemność budowy. Oczywiście jest sposób by to jakoś ze sobą pogodzić – najpierw tworzymy świat w trybie kreatywnym, budujemy co chcemy, a następnie zmieniamy tryb świata na survival i po prostu próbujemy jakoś przetrwać w tym jakże surowym środowisku.

Space_Engineers (12)

Podsumowując, Space Engineers to całkiem udany produkt, który prężnie się rozwija. Nadal zdarzają mu się małe wpadki – bugi, randomowae crashe i inne dziwne rzeczy, ale mimo wszystko gra zasługuje na uwagę. Chyba żadna produkcja nie dawała graczom takich możliwości. Mamy tu do czynienia z ogromnym otwartym światem, mnóstwem części i wsparciem dla modów. Warsztat Steam jest dosłownie przepełniony ciekawymi elementami, które z pewnością znajdą zastosowanie w Waszych budowlach. Dlatego stanowczo zachęcam do zapoznania się ze Space Engineers lub do ponownego odpalenia gry po dłuższym czasie odstawienia jej na drugi tor. Na pewno nie będziecie się nudzić! 

Paweł Wysowski

Autor: Paweł Wysowski

Od niedawna przedstawiciel PC Master Race. W przerwie między graniem w tytuły AAA i czytaniem książek mistrza horrorów (Stephena Kinga), ogrywa mniejsze, niezależne tytuły. Fan wszelkiego rodzaju roguelike’ów oraz gier obarczonych ciężkimi wyborami moralnymi. Poza graniem na kompie uprawia windsurfing oraz tenis ziemny.

1ndieWorld

Uniwersum indie games nie jest już rajem dla geeków, fantazją nerdów, undergroundowym dziwactwem…

Gry niezależne kształtują mainstream, narzucają trendy, zmieniają świat.

Zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby pomóc naszym użytkownikom odkryć magię indie. Pierwszy w Polsce serwis, poświęcony wyłącznie produkcjom niezależnym – 1ndie World – jest jedyny w swoim rodzaju, stawia na uczestnictwo, pobudza do działania, odświeża umysł.

Twitter

RT @mrRyJek: I tyle... wow #yonder https://t.co/XbBhuuFXdo
RT @thibaultsimar: Re-textured an old scene, playing with lights. #voxel #magicavoxel https://t.co/PaPdE7ujk3