Miasmata – Eden w oczach IonFx

Wyobraź sobie, że budzisz się na tajemniczej wyspie, nie posiadając nic oprócz swojego dziennika. Następnie dowiadujesz się, że jest ona ogromna i zamieszkana przez groźne drapieżniki. Jedyny punkt zaczepienia, to wielkie posągi pozostawione przez plemię zamieszkujące niegdyś tę wyspę. Mimo wszystko musisz znaleźć sposób na stworzenie lekarstwa na swoją chorobę. To właśnie początek historii Roberta Hughesa, opowiadanej w grze Miasmata.

Na wyspie Eden nasz bohater znajduje różne rośliny, które może badać, a następnie wytwarzać z nich różne lekarstwa. Pozwalają mu na to stacje badawcze rozrzucone po całym obszarze gry, wyposażone w odpowiedni sprzęt. Celem jest znalezienie odpowiednich roślin i odpowiednie ich połączenie.  W jego osiągnięciu przeszkadzają nam nawroty gorączki, odwodnienie i wspomniane wcześniej drapieżniki.

Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy zaraz po uruchomieniu gry jest wspaniała grafika. Uruchamiając grę niezależną spodziewam się raczej przeciętnych widoków. Tymczasem stworzony na potrzeby Miasmaty silnik MILO prezentuje się znakomicie. To imponujące, ponieważ został stworzony przez dwójkę ludzi. Jakby tego było mało, wyspa jest naprawdę bardzo duża, a jej eksploracja dostarcza wielu wizualnych wrażeń. Ale zostawmy już technikalia i zajmijmy się rozgrywką.

Podstawowym elementem interfejsu jest dziennik. Przetrzymujemy w nim wszystkie lekarstwa, notatki, a nawet wodę. Korzystając z niego możemy się także dowiedzieć w jakim stanie zdrowotnym jest nasza postać. Notatki zawierają opisy znalezionych roślin. Są one bardziej dokładne, jeżeli przebadamy próbki. Pojawia się wtedy instrukcja wytworzenia lekarstwa. Nasz bohater potrafi biegać, skakać i pływać… chociaż w sumie trochę kiepsko. Co prawda potrafi przepłynąć pewien odcinek, jednak bardzo szybko zaczyna się topić. Warto więc trzymać się brzegu. Możemy także korzystać z różnych elementów otoczenia, takich jak porozrzucane gałęzie lub kamienie. Przydają się one podczas spotkania z wrogimi zwierzętami.

W grze bardzo łatwo się zgubić. Mamy do dyspozycji kompas i mapę, którą sami tworzymy. Jak wcześniej wspomniałem, na wyspie znajdują się posągi i stacje badawcze. Wszystkie ludzkie twory, to więc punkty charakterystyczne na wyspie Eden. Zestawiając je ze sobą, rysujemy mapę, która bardzo pomaga w utrzymaniu orientacji. W różnych miejscach znajdujemy także gotowe fragmenty map. Co prawda nie możemy ich nanieść na własny rysunek, ale zazwyczaj opierając się o elementy otoczenia prowadzą nas one do jakiejś rośliny.

System kartograficzny to naprawdę ciekawy pomysł i bardzo spodobało mi się jego zastosowanie. Miasmata posiada jednak pewne wady. Mnie zabrakło rozbudowania fabuły lub pewnych zwrotów akcji. Przez ich brak gra szybko się nudzi, zwłaszcza, że poza eksploracją, badaniem roślin i odstraszaniem zwierząt – nie mamy nic do roboty. Nie spodobała mi się także towarzysząca nam muzyka. Mimo ładnej pogody, pełnego zdrowia bohatera i totalnego braku zagrożenia, muzyka jest tak przygnębiająca, że ponownie wywołuje uczucie znudzenia. Miejscami oczywiście spełnia swoją rolę i w odpowiedni sposób tworzy klimat.

Miasmata nie raczy nas żadnymi elementami interfejsu rozrzuconymi po ekranie. To doskonały pomysł na ukazanie tego, że nasz bohater jest faktycznie tylko naukowcem i nie posiada nadprzyrodzonych zdolności. Nie mamy także pasków zdrowia czy kondycji, a jedynie informacje, czy aktualnie jesteśmy chorzy, odwodnieni, czy ok, którą możemy sprawdzić w swoim dzienniku. To wszystko składa się na stworzenie wrażenia prawdziwego survivalu.

Fakty są takie. Twórcy nie przyłożyli się do ciekawego opowiedzenia fajnej historii, a także do jej napisania. Jednak wszystkie pozostałe elementy gry Miasmata, są ciekawe i bez wątpienia warte uwagi. Mimo że nie zapamiętałem praktycznie niczego o tym co działo się na Eden przed przybyciem Roberta, to na pewno zapamiętam na długo rzeczy, które spotkały mnie podczas poszukiwania lekarstwa, a widoku posągów przy wschodzie słońca, nie zapomnę przez kilka lat.

Plusy: 

  • Ogromny, otwarty świat
  • Zaskakująca grafika i stworzenie autorskiego silnika MILO
  • Urozmaicone opisy roślin
  • Pomysłowy system kartograficzny

Minusy:

  • Nieciekawy sposób prowadzenia fabuły
  • Kiepska muzyka
Ocena 8/10

ZALETY:
5
WADY: