Mieszanka idealna: Symulacja i swoboda

Chcę więcej gier, które pozwalają mi zrobić prawie wszystko i więcej modyfikacji, które zmieniają sytuację na rynku AAA. Zadanie polegające na ich stworzeniu, stawiam przed niezależnymi twórcami, bo wiem, że to oni najczęściej wykazują się kreatywnością i logicznym myśleniem. Zauważyłem bardzo ciekawy „łańcuszek deweloperski” ciągnący się od kilku lat w dobrym kierunku. O czym mowa?

symulacje

W czerwcu 2005 roku, Rockstar North pokazało światu swoje najnowsze dziecko – Grand Theft Auto: San Andreas. Dla wielu graczy jest to wciąż najlepsza część serii. Niedługo po premierze, na świat przyszła modyfikacja, która zapewniła tej produkcji nieśmiertelność. Mowa o San Andreas Multiplayer, czyli popularnym SA-MP’ie, pozwalającym na rozgrywkę online nawet 500 graczom jednocześnie. Początkowo zabawa ograniczała się do typowego deadmatch’u, ale wkrótce rozwinęła się do czegoś dużo bardziej ambitnego. Ktoś postanowił skorzystać z możliwości napisania własnego gamemoda i tak powstały serwery Role Play oferujące rozgrywkę na niespotykanym dotąd poziomie. Całość inspirowana była stworzonym przez Linden Lab, wirtualnym światem Second Life i polegała na stworzeniu postaci, która dzięki nam miała się zachowywać i żyć tak jak w rzeczywistości. To trudne zadanie, któremu sprostały tysiące graczy z całego świata. Brakuje mi gry, która oferowałaby to wszystko co ta, zwykła modyfikacja, bo historie napisane i przeżyte przez nas, zawsze będą lepsze od tych liniowych, zaplanowanych przez tęgie umysły branży.

Wspomniałem wcześniej o „łańcuszku deweloperskim”. To bardzo ciekawe zjawisko, które obserwuję od roku 2010, kiedy to po raz pierwszy zagrałem w obecnie największe zło polskiego YouTube’a. Gra inspirowana m.in. Dwarf Fortress była wtedy w fazie alfa, ale była jak najbardziej grywalna i powoli zbierała swoją rzeszę fanów. Jak bardzo lubimy lub nie lubimy Minecraft‚a, trzeba przyznać, że wprowadził gry niezależne na nowy, wyższy poziom. Właściwie nieograniczony, ogromny, otwarty świat, z lekko zarysowanym aspektem przetrwania… Markus Persson zafundował nam sprawny system crafting’u i przyjazny interfejs umożliwiający zbudowanie prostej ziemianki właściwie każdemu graczowi. Najważniejszym elementem całej gry był moim zdaniem fakt, że cały świat był zbudowany z sześcianów, które szybko stały się wizytówką Minecraft’a i jednocześnie początkiem pewnego trendu w świecie elektronicznej rozrywki. Zaraz po spektakularnym sukcesie Mojang‚a pojawiły się takie gry jak np. Terraria, które wyraźnie inspirowały się wspomnianym wcześniej tytułem. Klocki opatentowane przez Persson‚a stały się tak bardzo popularne, że nawet dziś trwają procesy produkcyjne gier opierających się właśnie o ideę sześcianów. Weźmy pod lupę Castle Story, czyli grę, która jakiś czas temu zebrała na Kickstarterze imponującą sumę ponad $700.000 z założonych $80.000. Świat w niej przedstawiony, w swojej budowie również przypomina Minecraft’a, mimo że rozgrywka wygląda zupełnie inaczej. Oczekiwania względem Castle Story są więc bardzo wysokie.

2

Pierwszym elementem naszego łańcuszka, stały się więc klocki i możliwość zbudowania z nich wszystkiego, co jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. Wszystko to, pozostaje jednak w bezruchu. Możemy to podziwiać, wspiąć się na to… Minecraft nie daje możliwości jakiejkolwiek symulacji. Jako dociekliwi gracze nie jesteśmy więc w stanie powiedzieć, czy stworzony przez nas domek w rzeczywistości by się nie zawalił. Nie wiemy też, czy zbudowany przez nas samochód, faktycznie byłby w stanie się poruszać ani czy rakieta z sześcianów mogłaby polecieć w kosmos. Do podobnych wniosków jak moje doszli chyba twórcy takich gier jak Crashtastic i Kerbal Space Program. A wniosek brzmiał: „Pozwólmy budować i testować.”.

Chyba nikomu nie trzeba przedstawiać Kerbali. Te przemiłe stworzenia z Kerbinu są przez wielu wysyłane w kosmos od ponad roku. Do tej pory zdążyła się rozwinąć scena moderska, sprawnie wzbogacająca możliwości oferowane przez grę. Twórcy również nie próżnują i dodają do gry zupełnie nowe elementy do budowy rakiet i łazików, co czyni ją bardzo ciekawą. Jednocześnie Kerbal Space Program to produkcja, przy której trzeba się nieźle nagłowić, żeby osiągnąć wyznaczony cel.

3

To, co się wyróżnia zawsze zwraca moją uwagę. Jako gracz dokładnie widzę spadek poziomu trudności w grach wysokobudżetowych, które są obecnie tak łatwe, że nie stanowią absolutnie żadnego wyzwania. Nie wnikam już w potrzeby amerykańskiego rynku, który winien jest całego zamieszania. Sukcesy takich gier jak Dark Souls czy Super Meat Boy pokazują, że gry trudne są dużo bardziej pożądane. Chęć pozostania przy życiu w trudnych warunkach jest bardzo motywująca, przynajmniej dla mnie. W ten sposób dochodzimy do tematu przetrwania i gier pozwalających na swobodną eksplorację sporych terenów. Każdy wie o czym mowa. Taki sandbox’owy survival zrobił sporą karierę ze względu na genialną modyfikację DayZ, której samodzielna wersja jest w wersji alfa i być może po premierze, zostanie jedną z lepszych gier roku.

Symulacja poszła niestety w inną stronę. Wystarczy spojrzeć ile mamy na rynku „symulatorów wszystkiego”, które, co ciekawe, sprzedają się niespodziewanie dobrze. Oczywiście trafiają się perełki takie jak Euro Truck Simulator oferujący naprawdę duży teren do przejechania, wiernie odwzorowane modele ciężarówek i przede wszystkim otwartość na modyfikacje. Mamy także świetne FTL: Faster Than Light i jego duchowego następce – Star Command. Spod wody wynurza się także Sinking Simulator. Na brak symulatorów nie możemy więc narzekać. Chciałbym tylko zaznaczyć jedną rzecz. Ilekroć symulacja spotyka się ze swobodą w jakiejś grze, ta gra odnosi sukces.

5
Całe szczęście dużo jest gier niezależnych, które wykazują się niesamowitymi pomysłami. Zdaję sobie sprawę, że stworzenie rozbudowanej linii fabularnej przy zazwyczaj skromnym budżecie nie jest możliwe. Być może warto pozwolić graczom pisać własne historie…
To już wszystko co miałem do przekazania, mam nadzieję, że podsunąłem kilka pomysłów. Na koniec zostawiam Was z krótkim apelem i do następnego razu!

Drodzy twórcy,

Bądźcie niezależni w myśleniu i poświęcajcie na nie jak najwięcej czasu.
To Wasze pomysły kształtują ten świat, więc bądźcie k**** kreatywni. 

Michał „Diagoras” Myszakowski
diagoras@g.pl

Autor: Diagoras

1ndieWorld

Uniwersum indie games nie jest już rajem dla geeków, fantazją nerdów, undergroundowym dziwactwem…

Gry niezależne kształtują mainstream, narzucają trendy, zmieniają świat.

Zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby pomóc naszym użytkownikom odkryć magię indie. Pierwszy w Polsce serwis, poświęcony wyłącznie produkcjom niezależnym – 1ndie World – jest jedyny w swoim rodzaju, stawia na uczestnictwo, pobudza do działania, odświeża umysł.

Twitter

RT @mrRyJek: I tyle... wow #yonder https://t.co/XbBhuuFXdo
RT @thibaultsimar: Re-textured an old scene, playing with lights. #voxel #magicavoxel https://t.co/PaPdE7ujk3