Na tym morzu nigdy nie świeci słońce

Lubię gry typu rogue-like – są wymagające i wciągające, a jeśli do tego dochodzi świetna oprawa w postaci gotycko-wiktoriańskiego świata znanego z poprzedniego tworu Failbetter Games Fallen London, to nie pozostaje mi nic innego jak wyczekiwać oficjalnej premiery Sunless Sea z wywieszonym na wierzch jęzorem.

W Sunless Sea pokierujemy jednym z wielu możliwych do wyboru statków, którym przemierzymy pogrążone w ciemnościach wody Unterzee. Mapa z każdą rozgrywką będzie generowana losowo (poza paroma miejscami jak np. Fallen London, które zawsze znajdziemy w tym samym miejscu), nie będziemy więc mogli narzekać na nudę. W grze czekać na nas będą trzy możliwe zakończenia: odnajdziemy spuściznę po ojcu, dotrzemy do pirackiego księstwa, bądź wypłyniemy poza wody Unterzee.

sunless sea

Czym byłby statek bez załogi! W grze od Failbetter Games mamy do czynienia z wyjątkowo ciekawą kompanią. Każdy z najętych oficerów, będzie miał swoją historię, która pogłębi doświadczenia płynące z rozgrywki. Opisany będzie też poprzez parę statystyk wpływających na zdolności łajby. Tylko pamiętaj żeby na statku nie zabrakło pożywienia – głodna załoga to niebezpieczna załoga!

Najważniejszym mechanizmem w Sunless Sea będzie rola światła i ciemności. Zapalając latarnie narazimy się na szybsze zużycie paliwa (o którego poziom też musimy dbać), będziemy też przyciągać do siebie nieproszonych gości. Z drugiej strony, jeśli postanowimy żeglować po ciemku to załoga narażona na terror, może spanikować, lub całkowicie ześwirować doprowadzając do zagłady statku.

Tytuł powstaje z myślą o PC i Mac, premiery zaś możemy spodziewać się w okolicach wakacji przyszłego roku.

Na Kickstarterze ruszyła akcja wspierania gierki, więc jak chcecie dorzucić swoich parę groszy to zajrzyjcie tu. Jeśli odpowiada wam setting, to nie zapomnijcie przetestować Fallen London.