Nadchodzi świetny polski indyk!

Młodszy brat Emmy nagle pewnego dnia znika i siostra postanawia wyruszyć do mrocznej piwnicy by go odszukać. Ten z pozoru błahy opis jest tak naprawdę bardzo ogólnym zarysem świetnie zapowiadającej się gry, a do tego spod rąk polskiego twórcy Bartosza Bojarowskiego.

The Madness Of Little Emma – zapamiętajcie ten tytuł. To platformówka 2D swym klimatem nawiązująca po części do takich gier jak Castelvania czy też Binding of Isaac. Sterując naszą bohaterką będziemy pokonywać kolejne plansze, eliminując z każdej z nich stwory by móc przejść do następnej, rozwiązywać zagadki, zbierać całą masę przedmiotów (w tym oczywiście coraz lepsze bronie). Ich większa ilość powoduje, że Emma zaczyna popadać w obłęd i niezbyt groźnie wyglądające początkowo robaki, zaczynają przeistaczać się w coraz groźniejsze i dziwniejsze stwory. Twórcy stawiają na bardziej rozbudowaną fabułę niż w przypadku wielu zręcznościowych indyków i choć samą grę można skończyć w półgodziny, to replayabality będzie dosyć spore ze względu na cztery różne zakończenie i losowo generowane plansze. Graficznie nawiązuje do czasów snesowych.

Tytuł jest w produkcji od 2014, a jego premiera planowana jest na grudzień bieżącego roku. Emma będzie wydana na system windows, mac i linux.

Możecie jednak już obadać demo i sami przekonać się o wielkości tego małego szpila. My na ten moment jesteśmy zachwyceni.

LINK!