Przepis na indyka – Paweł Słabiak

Trochę musieliście czekać na kolejny odcinek Przepisu na indyka, mam jednak nadzieję, że kolejny bohater w 100% zrekompensuje Wam ten czas oczekiwania. Dziś swoją historię przedstawi twórca produkcji, która przez wielu została okrzyknięta „czarnym koniem” Indie Basement 2013. Przed Wami Paweł Słabiak – członek ekipy stojącej za 1heart. Zapraszamy!

Indyki nie wykluwają się znienacka z jajek, czasami potrzebują więcej niż 9 miesięcy, aby urodził się dorodny okaz.

Witam, nazywam się Paweł Słabiak, reprezentuję studio Chicken in the Corn.
Wszystkim tym, którzy chcą urodzić swoją pierwszą grę, chciałbym od razu zakomunikować, że nie jest to sprawa, którą da się wykreować w sześć dni, a siódmego będziemy odpoczywać. W moim przypadku potrzeba było ponad pięć ciężkich lat pracy oraz kombinowania jak poderwać Polski GameDev. Proces ten nie odbył się bez strat – w końcu nie każdy licealista/student byłby w stanie poświecić ponad 20 godzin w tygodniu, aby nauczyć się rysować i to z prędkością z jaką biega przeciętny Jamajczyk, startujący na igrzyskach olimpijskich. Czas i trud poświęcony na doskonalenie własnych umiejętności oraz obserwacja świata, a także zjawisk, które w nim występują, przyczynił się do tego, że osoby związane z GameDevem czy z ogólnie rozumianą sztuką zaczęły twierdzić, że ilustracje, które tworzę, są w pewien sposób epickie.

QpwwX
Mimo nieustających prób, muszę stwierdzić, że polski GameDev nie jest taki prosty do poderwania. Jestem pewny, że dla wielu ludzi zawsze będzie niedostępną sztuką, która stale będzie stawiać opór. Jest to o tyle dziwne, że mimo swojej pozornej nieosiągalności cały czas daje sygnały, że jest Tobą zainteresowany. Zaskoczony jestem tym, że pierwszą udaną randką okazała się impreza Global Gaming Jam. Polecam wszystkim „singlom”, aby wybrali się na tego typu event. Ponieważ można stworzyć tam swoją pierwszą grę, a także poznać ludzi, którzy mają umiejętności, których Ty, być może, nie posiadasz. To właśnie na takiej imprezie powstało nasze studio Chicken in the Corn. Ze względu na fakt, że ludzie pokochali naszą pierwszą produkcję, postanowiliśmy tworzyć kolejną pod tytułem 1heart.

KxUGAq8

Mogę stwierdzić, że gdy rodzi się nasze dziecko, to dowiadujemy się co to znaczy naprawdę ciężka praca i nieprzespane noce, ale właśnie w tym miejscu chciałbym wspomnieć o najważniejszej cesze która pcha nas i powinna pchać wszystkie młode studia dalej – konsekwencja.

Codziennie od czterech miesięcy uczymy się i poprawiamy błędy, jakie popełnia nasz mały indyk,  gdy rośnie i powoli dojrzewa, aby wyjść na podwórze. Mimo że były momenty, w których myślałem, że zaliczyliśmy porażkę, bo zabraliśmy się za zbyt duży projekt w za krótkim czasie. Konsekwentne siedzimy i wymyślamy sposoby, jak zrobić coś w dwie osoby, gdy inni robią to w 10. Konsekwentnie działamy aby doba nie miała 24 godzin a 27, aby każda ilustracja była wypracowana i w oryginalnym stylu, aby gra była odpowiednio trudna dla wyjadaczy i odpowiednio łatwa dla niedzielnych graczy. To dzięki konsekwencji dostaliśmy się na Pixel Heaven i byliśmy jedynym studio z finałowej dziesiątki, które nie dość. że nie było nikomu znane, to nie pokazało gameplaya, a jedynie parę screenów podczas eliminacji. To dzięki konsekwentnej pracy jesteście w stanie w ogóle o nas usłyszeć.
Dlatego radzę każdej osobie, która chce się związać sakramentalnym związkiem z GameDevem, aby była nieustępliwa. Pamiętajcie też, że konsekwencja wymaga czasu i jak brzmi tytuł tego artykułu często trwa to dłużnej niż 9 miesięcy pracy.