Whispers of a Machine

Tak wygląda dobra gra – recenzja Whispers of a Machine

Gry przygodowe w ostatnich latach przeżywają renesans. Jeszcze piętnaście lat temu mało kto mógł przewidzieć tak gigantyczny wzrost zainteresowania produkcjami tego typu. Klasyczny point and click zdawał się odchodzić do lamusa, aż pewnego dnia, dzięki platformom takim jak GOG, Steam, a w ostatnich czasach Epic Store, jesteśmy świadkami powrotu na wyżyny tego, co zdawało nam się jakiś czas temu spisane na straty. Mimo wszystko, bardzo trudno jest teraz znaleźć taki tytuł przygodowy, który zatrzyma nas przed monitorami na dłuższą chwilę. Whispers of a Machine podejmuje tutaj ciekawą walkę.


I’ve seen things you people wouldn’t beleve…

Clifftop Games, twórcy bardzo ciepło przyjętej gry przygodowej Kathy Rain nie zawiedli naszych oczekiwań i przedstawili nam fantastyczny świat postapokaliptycznego Nordic Noir. Opowieść wprowadza nas w świat, gdzie sztuczna inteligencja została wykreślona z kart historii i jej praktyka jest surowo zakazana, a jakiekolwiek próby stworzenia czegoś, co potrafi samemu myśleć i nie jest przy tym człowiekiem, skończy się z bezwzględną reakcją odpowiednich służb porządkowych. W takich właśnie okolicznościach poznajemy główną bohaterkę Verę – detektywa, agentkę do spraw specjalnych, która zostaje wysłana do zabitego dechami miasta na krańcu świata, mając za zadanie rozwikłać tajemnicze morderstwo tutejszego cieśli. Musimy więc ustalić przebieg zbrodni i jej motyw, kto jej dokonał, jakiej użyto broni i czy mamy do czynienia z jednym lub wieloma zabójcami. Vera nie jest żółtodziobem zesłanym na prowincję, posiada w końcu specjalne umiejętności, ułatwiające nam rozwiązywanie napotkanych zagadek. W taki sposób produkcja oswaja nas z bardzo ciekawą mechaniką, jaka została użyta w Whispers of a Machine.

Attack ships on fire off the shoulder of Orion.

Do dyspozycji mamy wykrywacz kłamstw, monitorujący drżenie głosu osób, z którymi rozmawiamy i z pewnością ułatwi nam ocenienie, czy ktoś mówi nam całą prawdę, czy też ma powód aby coś przed nami ukryć. Dodatkowo możemy w bardzo ciekawy sposób identyfikować miejsca zbrodni od badania głębokości ran na denacie po identyfikację DNA, czy wyczuwanie pozostawionych w pomieszczeniu zapachów oraz rozpoznawanie odcisków butów pozostawionych w okolicy. Łącząc te informacje staramy się dotrzeć do potencjalnych podejrzanych. Wszystkie te czynniki ładnie sklejają nam historię – Kto? Dlaczego i po co? Zabieg ten jest bardzo ciekawym posunięciem twórców, jednak często miałem wrażenie, że można było wykorzystać pomysł skanowania otoczenia o wiele lepiej, a sam wykrywacz kłamstw pomaga nam raptem parę razy podczas całej gry. Nasze specjalne zdolności za to mają odczuwalny wpływ na rozgrywkę i to naprawdę zauważalne. Idąc tym krokiem, kolejnym bardzo ciekawym pomysłem jest możliwość rozwiązania zagadek na parę różnych sposobów. Podczas naszej podróży kształtujemy osobowość bohaterki, i to dosłownie. W zależności, jak poprowadzimy rozmowę z napotkanymi postaciami, mamy wpływ na trzy umiejętności: empatia, asertywność i myślenie analityczne. Skupiając się na jednej, konkretnej umiejętności spowodujemy osłabienie dwóch pozostałych, przez co zachowanie głównej bohaterki może się diametralnie zmieniać. Dzięki temu mamy możliwość parę razy podejść do produkcji i poznać historię od innej strony. Różnica nie jest tylko widoczna na poziomie dialogów. Faktycznie możemy rozwiązać zagadkę w sposób pokojowy lub też agresywny.


I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate.

Tak jak i w poprzednim tytule studia Clifftop Games Kathy Rain tak i w tym, możemy podziwiać bardzo ładnie wykonany pixelart z bajecznymi, ręcznie malowanymi tłami. Istnieje również możliwość podświetlenia wszystkich aktywnych rzeczy na ekranie, więc nie musimy się martwić, że coś przeoczymy ale nie ma tutaj też mowy o uporczywym poszukiwaniu przedmiotów na ekranie. Śmiało mogę powiedzieć, że przez całą grę nie skorzystałem z tej pomocy ani razu. Muzyka gra rolę trzeciorzędną. Nie mam oczywiście na myśli, że jest ona zła, została bowiem bardzo dobrze wpasowana w przedstawiony postapokaliptyczny klimat.


All those moments will be lost in time…

Gra korzysta z automatycznego zapisu, co jest z jednej strony bezpiecznym rozwiązaniem, gdyż znajdziemy się zapewne w sytuacji, gdzie możemy niespodziewanie zginąć. Kiedy chcesz jednak sprawdzić, jak potoczy się opowieść, reagując inaczej w danej sytuacji, to musisz albo rozpocząć grę od samego początku albo, niestety, obejrzeć let’s play w internecie.


…like tears in rain…Time to die.

Jeżeli lubisz gry przygodowe typu point and click z oldschoolową grafiką, tajemniczą i ciekawą historią, dobrze dopasowanymi głosami do bohaterów, to nie możesz przejść obok tego tytułu obojętnie. Whispers of Machine jest produkcją posiadającą bardzo ciekawe mechaniki, których nie powstydziłyby się inne większe gry typu AAA. Clifftop Games już drugi raz z rzędu pokazuje innym kolegom z branży jak powinno się tworzyć świat, do którego warto wracać.

 

 

ZALETY:
Fantastyczna historia
Świetnie napisane postacie
Nieliniowa przygodówka!
Zdolności Very
Piękny pixelart
Logiczne zagadki
9
WADY:
Odrobinę za krótka
Automatyczne zapisywanie gry