The Forest – Zapowiedź

Twój samolot się rozbija… Ty jesteś jedynym ocalałym… Teraz twoim nowym domem jest tajemniczy las, a za sąsiadów masz kanibali mutantów… Twoje jedyne zadanie… to przetrwać.

Tak przedstawia się mniej więcej fabuła gry The Forest – czyli survival horror z otwartym światem. Abstrahując w tym miejscu od historii, zobaczmy, co oferują nam ludzie z SKS Games pod względem rozgrywki.

Penetruj, buduj, przetrwaj
Jak już wiemy, w lesie nie będziemy sami, jednak to od nas zależy czy staniemy do walki, czy raczej postawimy na unikanie naszych „sąsiadów”. Wcześniej wspomniałem, że dostaniemy do dyspozycji otwarty świat, który został przez twórców nazwany „żywym”, czyli chodzi mniej więcej o to, że każda roślina może umrzeć, a później znowu dojrzewać, a las reaguje na pogodę. Ponadto do gry został zaimplementowany cykl dnia i nocy, co na pewno wzbogaci rozgrywkę o nowe doświadczenia. Jeśli dostajemy taki „żywy” świat, to tym samym pojawia się możliwość zdobywania pożywienia, jednak z tego, co piszą twórcy dane nam będzie póki co sadzić rośliny, o polowaniu na zwierzęta na razie nie wspomniano. Kolejnym ważnym aspektem rozgrywki będzie budowa swojego „bunkra”, w którym będziemy mogli się obronić przed kanibalami, zastawiając na nich pułapki bądź w inny sposób. Warunkiem udostępnienia nam tego wszystkiego jest jednak stworzenie narzędzi, które pomogą nam w tych i wielu innych czynnościach. Oczywiście mamy tu do czynienia z sandboxem z krwi i kości, więc każdą decyzję podejmujemy sami i nikt nas w tym nie będzie ograniczał (chyba, że kanibale).

Las jak żywy
Nie zapomnijmy o tym, że abyśmy mogli w pełni cieszyć się grą i poczuć dreszcz emocji, potrzebny jest odpowiedni klimat, który trzeba będzie wytworzyć przy pomocy grafiki i muzyki. Pod tym względem twórcy wywiązali się na medal i stworzyli naprawdę ładną oprawę audio-wizualną, która przyprawi o dreszcze niejednego gracza. Możemy więc się spodziewać naprawdę ciekawej produkcji, może nie przełomowej, ale z pewnością takiej, która pochłonie nas na kilka godzin.

Kacplay