Trauma – prosta forma, trudna treść

Przeglądając paczkę gier nabytych na Bundle Stars dostrzegłem Traumę. Kojarzyłem ten tytuł – w Internecie przewinęło się parę newsów. Pamiętałem z nich, że ta pozycja jest nietypowa. Gdy pobierałem i instalowałem Traumę nie byłem świadomy jak bardzo odbiega od typowych gier. Muszę przyznać, że zwlekałem z napisaniem tej notki – najzwyczajniej nie wiedziałem jak ująć w słowa moje odczucia związane z produkcją Krystiana Majewskiego.

Gra jest zestawieniem zdjęć złożonych w Adobe Flash, pomiędzy którymi nawigujemy za pomocą gestów myszy i kliknięć. Od strony technicznej jest dopracowana, już na pierwszy rzut oka możemy stwierdzić, że całość została przemyślana i solidnie wykonana. Przygodówka ta jest bardzo prosta, jeżeli chodzi o rozgrywkę i zastosowaną technologię, natomiast jej kunszt ujawnia się w jakości grafik, podkładzie muzycznym i – przede wszystkim – prostej fabule osadzonej w bogatym świecie emocji i przeżyć.





Trauma opowiada historię dziewczyny, która znajduje się w szpitalu na skutek wypadku samochodowego. Podczas snu trapią ją dziwne wizje senne – są one scenerią rozgrywki. Mamy do wyboru 4 różne fantazje, każda z nich ma wiele puent. Podczas zwiedzania świata snów natkniemy się na zdjęcia opowiadające o przeszłości bohaterki, jak i na fotografie tłumaczące system nawigacji przez gesty czy dające wskazówki dotyczące innych zakończeń danego snu. Muszę przyznać, że ucieszył mnie taki system uczenia gracza jak ma poruszać się po świecie – nie zakłóca on rozgrywki, nie skazuje gracza na kończenie sztucznego tutoriala na początku gry, ale też nie pozostawia go bez podpowiedzi. Największą wadą gry jest długość rozgrywki – całość można ukończyć w ciągu 2 godzin bez większego problemu. Pomimo prostej formy gameplay nie był monotonny dzięki „osiągnięciom”, które wymagały od gracza zaangażowania w poszukiwaniach, jak i pomysłowości, czy spostrzegawczości.





Trauma wykracza poza znane mi konwencje gry. Jest przede wszystkim grą bardzo dojrzałą – na piedestale stawia emocje bohaterki, prezentowane są przez rozbudowaną narrację, która jest w zasadzie monologiem wewnętrznym dziewczyny. Dzieło Krystiana Majewskiego nie boi się odważnych tematów. Strata, ból, zrezygnowanie, kwestionowanie autorytetu, podważenie sensu i istoty życia to jedne z wielu zagadnień podejmowanych przez Traumę. Sądzę, że każdy doświadcza tej gry w inny sposób, rodzą się inne przemyślenia, być może nawiązania do własnych przeżyć. Nie chciałbym generalizować, jednak jestem skłonny stwierdzić, że tytuł dotyka każdego, kto poświęci mu chwilę uwagi. Gra wypełnia lukę na rynku gier, dając graczom możliwość wzbogacenia przeżyć świata wewnętrznego, co stoi w opozycji do popularnych gier, które promują zaspokajanie prostych potrzeb. Sam wątek fabularny nie jest zbyt rozbudowany, jest ograniczony do minimum. Nie poznajemy imienia bohaterki, nie poznajemy jej biografii w szczegółach. Za to poznajemy jej historię od strony okoliczności, przeżyć i emocji im towarzyszących, czyli od tej strony, z którą możemy się chociażby częściowo identyfikować. Dzięki takiemu zabiegowi wymowa gry zależy w dużym stopniu od samego gracza.

Każdy, kto chce poznać Traumę bliżej, może zagrać w nią za darmo na stronie autora http://www.traumagame.com/trauma.html
Darmowa wersja online zawiera gorszej jakości grafikę i udźwiękowienie (ze względu na kompresję dostosowaną do gry w sieci), niż wersja płatna, którą można nabyć m.in. na platformie Steam.