Vampires: Guide Them to Safety!, czyli co łączy lemingi z wampirami

Zombiaki i wampiry ciągle w modzie. Choć o tych drugich słychać nieco mniej ostatnimi czasy. Jednak kto ma pamiętać o poczciwych krwiopijcach jak nie branża gier niezależnych! Vampires: Guide Them to Safety! studia CBE software s.r.o. (odpowiedzialni za m.in. J.U.L.I.A. Among the Stars) z przymrużeniem oka traktuje o wampirach i ich problemach z dotarciem do domu przed wschodem słońca. A przy okazji zmusza do wytężenia szarych komórek!

Przepraszam, którędy do krypty?

Vampires: Guide Them to Safety! To gra logiczna, koncepcją nieco przypominającą legendarną grę Lemmings na Amigę. Jednak w produkcji studia CBE software nie przewodzimy hordzie „lemingów”, lecz garstce wampirów. Poza tym nie mamy wpływu na same dzieci nocy, które również nie grzeszą inteligencją, ale na środowisko w którym przyszło im się znaleźć. Zadaniem gracza jest więc poprowadzenie nocnych krwiopijców do swoich wygodnych trumienek ulokowanych w kryptach. Muszą tam dotrzeć przed wschodem słońca, bo niestety wystawieni na działanie promieni centralnej gwiazdy Układu Słonecznego nie świecą się jak „psu jajca” (przepraszam, nie mogłam się powstrzymać) – jak było to w bardzo popularnym filmie dla młodzieży, którego nazwy tutaj nie pomnę ze względu na szacunek do Draculi i jego krewnych. Jak mamy zatem tego dokonać? Nadano nam moc obracania określonych fragmentów labiryntu tak, by nasi podopieczni mogli bezpiecznie dotrzeć do celu. Do dyspozycji mamy również czosnek oraz pajęcze sieci. Te niecodzienne akcesoria są nieodzowne, by pokonywać multum pułapek, jakie przygotowali dla nas autorzy gry. Światło przebijające zmurszałe mury, studnia bez dna, lustra odbijające promienie słońca, ruchome kołki bezlitośnie wbijające się w ciałka naszych szlachetnych nieumarłych, srebrne kule – to tylko niektóre z nich. Jakby tego było mało, na życie wampirów czyhają także łowcy czy czosnkowi saperzy. Jeśli zaś chodzi o wyżej wspomniane „gadżety” gracza, to sieci pełnią funkcję spowalniającą, a czosnek powoduje zmianę kierunku marszu. Ale uwaga! Jeśli przeholujemy z tym drugim, to może się to skończyć nawet śmiercią wampira! Niestety każde akcesorium może być na planszy tylko w jednym egzemplarzu. Stanowi to spore utrudnienie rozgrywki i zmusza do kombinowania oraz wykazywania się refleksem w sprawnej zmianie ich lokowania.
Na każdą z dziewięciu krypt przypada określona liczba poziomów. W sumie jest ich aż sześćdziesiąt pięć. Na pokonanie każdego z nich mamy niewiele czasu – bo tylko kilkadziesiąt lub kilkaset sekund.

V4

Wampirolog potrzebny od zaraz

W grze występują różne rodzaje wampirów: „normalne”, prawoskrętne, lewoskrętne i takie, które chodzą jak im się żywnie podoba, za nic mając nasze zamiary. Dodatkowo każdy krwiopijczy gatunek posiada swoją królową, potrafiącą niszczyć pułapki znajdujące się w zasięgu jej wzroku. Niestety z racji, że są to dystyngowane, mroczne damy, poruszają się one z wielką gracją, czyli wolniej niż ich koślawi pobratymcy, co też znacznie wpływa na pokonywanie poszczególnych poziomów.

v2

Wampiry na medal

Twórcy nie zaimplementowali bezpośrednio poziomów trudności, lecz zostały one sprytnie wkomponowane w rozgrywkę. Hardkorowi gracze mogą pokusić się o zdobywanie wszystkich odznaczeń – srebrnych i złotych. Im lepsze, tym szybciej musimy wykonać misję oraz wykonać jak najmniejszą liczbę ruchów fragmentów labiryntu – wydaję się proste, ale w przypadku większości poziomów takie nie jest. Oprócz tego możemy zbierać Graale, które znajdują się w trudno dostępnych miejscach planszy, najczęściej ryzykując życie naszych jajogłowych wampirów. Ponadto, jeśli któryś z poziomów okaże się dla nas za trudny, możemy go po prostu pominąć i dalej cieszyć się grą. Niestety tej opcji można użyć tylko pięć razy. Potem trzeba do nich wrócić i spróbować szczęścia raz jeszcze.

v3

Na transylwańską nutę

Warto również wspomnieć o grafice Vampires: Guide Them to Safety!. Jest prosta, niewydumana, przyjemna dla oka, a postaci są raczej karykaturami swoich strasznych, literackich odpowiedników. Ponadto grze towarzyszy szalona, transylwańska muzyka autorstwa Jana Kavana. Artysta bawi się konwencjami wampirzych klimatów. Jest więc lekko, groteskowo i komicznie.

v5

Słowo końcowe

Podsumowując, Vampires: Guide Them to Safety! to gra lekka i przyjemna, wymagająca logicznego myślenia i odrobiny refleksu. Poziomy są mocno zróżnicowane pod względem trudności. Niektóre z nich są banalne, a niektóre przyprawiają o zawrót głowy. Myślę, że zarówno koneserzy gatunku jaki i zwykli casualowcy powinni znaleźć w niej coś dla siebie. Mnie osobiście przypadła do gustu ze względu na prostą mechanikę, zwariowaną transylwańską muzyczkę i karykaturalny wampirzy klimat. …ot, taki „Dracula: Wampiry bez zębów”.

Gra jest dostępna na platformie Steam, Desura oraz w wersji DRM – Free i na aplikacje mobilne.

ZALETY:
5
WADY: