Vertiginous Golf. Przegląd Early Access.

Nigdy jakoś nie ciągnęło mnie do golfa. Niby całkiem blisko mam regularne pole golfowe, a jeszcze bliżej komputer, ale nie licząc krótkiego epizodu w 2000 roku i później kilku chwil na jeszcze niedotykowym telefonie, kontakt z tym sportem można u mnie uznać za zerowy. Minigolf natomiast, poprzez obecność w wielu filmach i serialach (że wspomnę tylko o Simpsonach) interesował mnie od dłuższego czasu i okazją, by wreszcie chociaż wirtualnie go zasmakować, było pojawienie się Vertiginous Golf w formie Early Access na Steamie.

vg1

USIĄDŹ WYGODNIE I RUSZAJ!

Gra podchodzi do tematu w nietuzinkowy sposób. Surprise Attack Games zapowiadają rys fabularny, gdzie najprawdopodobniej odkrywca sposobu na lewitowanie gruntu zetrze się z potentatem nieruchomości. Wszystko to w steampunkowym sosie. Sterując postacią w trybie FPP wchodzimy do salonu pełnego foteli stojących pod ścianą. Gdy zbliżamy się do automatu w głębi, z tego wyskakuje parę ekranów, na których możemy dostosować opcje, wybrać tryb gry i wreszcie po wciśnięciu PLAY zasiąść na wskazanym fotelu i pozwolić, by elektrody przeniosły naszą świadomość na podniebne trasy pełne najróżniejszych napędzanych parą i wyładowaniami elektrycznymi cudeniek (kółka, platformy, rampy, teleporty, rury, wszystko albo ruchome, albo kręcące się wokół własnej osi, albo buchające parą). Sterując świadomością do dyspozycji mamy kij, blaszanego kolibra, którego oczami możemy w każdej chwili obejrzeć trasę pod dowolnym kątem, a także małego robaczka, który siedzi na piłeczce i pozwala dodatkowo sterować nią WSADem. Uderzenia po ziemi napełniają pasek REVERSE, który pozwala na cofanie nieudanych strzałów.

vg2

Z CZYM DO LUDZI?

Z Early Accessem różnie bywa, tym razem dostajemy jednak wersję, za którą twórcy nie muszą świecić oczami. W pakiecie jest kilka „tras” po 9 dołków każda. Stopień trudności i ich zakręcenia waha się od „ha, bułka z masłem” do „gdzie ja w ogóle jestem” i tak jak pierwsze zestawy byłem w stanie za pierwszym razem skończyć przekraczając liczbę dopuszczalnych uderzeń o mniej niż dziesięć, tak pojedyncze dołki z kategorii medium zdarzało mi się zdobywać dopiero po 30 uderzeniach.

vg3

Winić mogę tylko siebie bo sterowanie jest dokładne, wygodne i intuicyjne. Do dyspozycji mamy dwa kije, jeden do uderzeń po ziemi, drugi by piłeczkę posłać w powietrze. Można sterować padem, chociaż mi zdecydowanie lepiej grało się myszą. I nie chodzi wcale o to, że specyfika gryzonia pozwala na większą precyzję. Po prostu na padzie uderzenia można dokonać tylko poprzez przytrzymanie przycisku i puszczenie go gdy kij wychyli się o pożądany kąt. Problem w tym, że gdy wychylenie jest maksymalne można tylko zacząć od początku. Prawy analog praktycznie od razu wychyla kij maksymalnie. Tymczasem przytrzymując prawy klawisz myszy można dowolnie manipulować siłą uderzenia i wyczekać w takiej pozycji do czasu, aż wszystkie ruchome elementy otoczenia (a im dalej w gre, tym jest ich więcej) będą tam gdzie chcemy. Pad takiej możliwości nie daje, bo nawet przytrzymanie maksymalnej siły przez dłuższy czas równa się automatycznemu anulowaniu zamachu. Szkoda, ale to jak działa system na myszce i cała reszta obsługi pada daje nadzieję, że może w kolejnych wersjach problem zniknie.

vg4

Równie fajne i miłe są minigry takie jak jeden dołek na celność (zbierz jak najwięcej jajeczek i umieść piłkę w lub jak najbliżej dołka mając trzy uderzenia z tego samego miejsca) i jeden „wyścig” gdzie w jak najkrótszym czasie piłeczka musi przekroczyć linię mety mijając wcześniej wszystkie checkpointy.

vg5

ŚWIETNY START

W obecnej wersji gra w żadnym momencie nie zdradza, że nie jest dokończona. Posyłanie piłeczki do kolejnych dołków sprawia przyjemność. Jest adrenalina, gdy zależy nam na wyniku i nie lada satysfakcja, gdy uda się zmieścić w limicie uderzeń. Dla casualowego mnie aktualne 18 dołków przy ich obecnym zróżnicowaniu nie pozwala na nudę, a zapowiadane ponad 45 w pełnej wersji może uczynić z Vertiginous Golfa raj dla każdego fana tej dyscypliny. Ciekawi również fabuła: jej treść i sposób wplecenia w rozgrywkę. By się o tym przekonać, z przyjemnością znów zasiądę w fotelu symulacji gdy gra pojawi się w pełnej wersji.

ZALETY:
5
WADY: