W pogoni za Marsem

Chcieliście kiedyś poczuć się jak dyrektor placówki NASA i rozpocząć swój własny projekt nowej misji w kosmosie? Dzięki nowej turówce ekonomicznej, która kilka dni temu pojawiła się na steamie we wczesnym dostępie, nie potrzebujecie już kilkunastu (kilkudziesięciu?) lat ciężkiej nauki, by spróbować swych sił w takim przedsięwzięciu. Race to Mars, od polskiego studia INTERMARUM, na ten moment może nie oferuje jeszcze zbyt wiele, ale przynajmniej daje możliwość podejrzenia, czego można się spodziewać w przyszłości. A spodziewać można się całkiem sporo.

Witam w Sunriderowie, amatorskiej bazie kosmologicznej.
Witam w Sunriderowie, amatorskiej bazie kosmologicznej.

W grze zasiadamy w fotelu dyrektora nowo otwartej bazy kosmicznej, której głównym celem jest założenie kolonii na Marsie. Brzmi odrobinę przytłaczająco? Tak właśnie jest, bo droga do gwiazd nie może być przecież zbyt prosta. Zasadą małych kroków, zanim dobierzemy się do powierzchni czerwonej planety, będziemy musieli zbudować pełną infrastrukturę bazy, od montażowni naszych rakiet i centrum badawczego, przez liczne programy kosmiczne (marsjański służy jako ostatni) aż po stanowiska startowe, skąd będziemy obserwować nasze własne relacje z misji Apollo 13.

Dostępne budynki.
Dostępne budynki.

Do tego dochodzi konieczność zapewnienia sobie funduszy – a biznes kosmiczny do najtańszych nie należy – czy to poprzez inwestycje bankowe, granty, czy czysty marketing. Wszystko to łączy się z dość jeszcze enigmatycznymi punktami prestiżu, których funkcji na razie nie znamy, a które zdobywa się przez między innymi konferencje prasowe i decyzje jakie podejmiemy w losowych wydarzeniach, które od czasu do czasu umilają – albo uprzykrzają – nam życie. Samo to w bezpośrednim kontakcie już może przyprawić o zawroty głowy, a to i tak nie wszystkie aspekty zarządzania naszą bazą, bo w końcu musimy sobie jeszcze zapewnić pracowników, którzy będą to wszystko dla nas robić, że o rozwijaniu technologii już nie wspomnę.

Risercz
Risercz

Jeśli chodzi o czysty gameplay, całość jest dość statyczna i spokojna. Jak już wspomniałem na początku, mamy tu do czynienia z turową strategią ekonomiczną, a wszystkie nasze decyzje podejmujemy w oknach, albo na panoramicznym widoku bazy którą budujemy.

Kompletna baza w prawie pełnym majestacie. Wciąż brakuje paru tekstur.
Kompletna baza w prawie pełnym majestacie. Wciąż brakuje paru tekstur.

Jedna tura, to jeden miesiąc dla naszych podwładnych, w którego czasie budują budynki i rozwijają badania. Na początku każdej z nich dostajemy podsumowanie finansowe z poprzedniego miesiąca, gdzie możemy ocenić czy i jak szybko tracimy pieniądze – bo zyski jak na razie są niewielkie i sporadyczne. Design w tym momencie jest jeszcze we wczesnej fazie tworzenia, ale zapowiada się ładnie i przejrzyście. Szczególnie widok na tereny którymi zarządzamy cieszy oko, choć wielu budynkom aktualnie brakuje tekstur.

No cóż, nie jesteśmy tu od zarabiania pieniędzy.
No cóż, nie jesteśmy tu od zarabiania pieniędzy.

Na ten moment, w grze mamy tylko możliwość zbudowania i wysłania na orbitę satelity komunikacyjnego, z którego pożytku też jeszcze czerpać nie bardzo możemy. Aby to osiągnąć, musimy wybudować konieczne budynki, rozwinąć potrzebne technologie i opłacić to wszystko grubymi milionami, których i tak mamy dostępnych na tyle dużo, by nie przejmować się jeszcze finansami.

Przed zbudowaniem satelity musimy zebrać komponenty.
Przed zbudowaniem satelity musimy zebrać komponenty.

Z czasem nie będzie już tak łatwo i będziemy musieli utrzymać odpowiedni balans, by nie zbankrutować zanim nasza flaga zawita na czerwonej planecie. Niestety, wielu funkcji gry nie miałem jeszcze okazji poznać, gdyż większość budynków służy raczej dekorowaniu niż rozwojowi bazy. Na pewno jednak będę śledził dalsze losy produkcji, bo zapowiada się miodnie i ciekawie. Jeśli zastanawiacie się nad wykupieniem wczesnego dostępu, możecie jednak chcieć chwilę poczekać, bo na ten moment gra wystarcza na około godzinę, może dwie a i to wtedy, gdy bawimy się każdymi dostępnymi opcjami. Jeśli zaś chcecie obserwować rozwój produkcji i zainwestować na przyszłość, nie krępujcie się.

We have a liftoff!
We have a liftoff!
ZALETY:
5
WADY: