W przeddzień apokalipsy. Beta Wasteland 2.

19 września, za sprawą inXile entertainment, na PC, Macach i Linuxach nastąpi kolejna atomowa zagłada. Jednak, jak to już nieraz bywało, nie ukróci ona życia na naszej planecie w sposób definitywny. Wiem, bo widziałem to na własne oczy. Cena tej imprezy jest spora, tak samo jak oczekiwania. Czy w tym tunelu, na chwilę przed premierą, da się dostrzec jakieś światełko?

wasteland2 1

Wasteland 2 to cRPG z tysiącami linijek tekstu i taktyczną walką prowadzoną w turach. Twierdzi też, że jest dawno zaginionym, prawowitym kontynuatorem rodu, którego najsławniejszymi przedstawicielami byli legendarni kuzynowie Fallout i Fallout 2. Kto kumaty ten wie, kto nie wie… ten jak dla mnie nie musi już sięgać po wiekowych przodków (chociaż ciągle zdecydowanie warto!), by poczuć magię postapokaliptycznych pustkowi, bo Wasteland 2 jest nową jakością ze starymi sprawdzonymi bebechami.

wasteland2 2

STWÓRZ SWYCH CZTERECH JEŹDŹCÓW

System tworzenia postaci, jak w każdym RPG-u, na początku budzi zrozumiałe zagubienie. I mimo że, jak zwykle, dopiero w praniu wyjdzie, które z cech głównych (ustalanych tylko na początku) i zdolności rozwijanych przez resztę rozgrywki naprawdę się nam przydadzą, warto wczytać się we wszystkie możliwości. Bo jak rzadko kiedy, postawienie na biegłość w, dajmy na to, karabinach snajperskich, nie jest tylko czczym marzeniem, że może niedługo się trafi jakaś odpowiednia broń. Tutaj jest to jak deklaracja, w wyniku której od razu otrzymujemy lichą, ale jednak snajperkę. Fajowsko!

wasteland2 3

Poza opanowaniem jednego z kilku rodzajów broni, można być mistrzem dyskusji albo leczenia. Nic nie stoi na przeszkodzie, by rozwijać swoje hobby, takie jak hakerstwo, majsterkowanie lub kradzieże z włamaniem. Możliwości jest całe zatrzęsienie i chociaż bohaterów jest czworo, nie ma szans, by wszystkiego spróbować podczas jednej rozgrywki.

wasteland2 4

Do kwestii czwórki bohaterów, jako zatwardziały samotnik, podchodziłem sceptycznie. Okazuje się jednak, że w kupie raźniej, bo można użyć więcej zdolności i walczyć taktycznie. Do podstawowego kwartetu mogą dołączać dodatkowe postacie (na zasadach pełnoprawnego członkostwa lub neutralnych obserwatorów, na których wpływu nie mamy). Steruje się tą gromadą bez problemów, bo gdy tylko sytuacja nie wymaga rozdzielenia drużyny, można włączyć sterowanie grupowe, gdzie klikanie domyślnie znaczy ruch całej drużyny, bez każdorazowej zabawy w zaznaczanie wszystkich uczestników.

wasteland2 5

ŻYCIE NA PUSTKOWIACH

Zaczynamy z ekwipunkiem zgodnym z naszym wykształceniem, ale jednak jako kompletne żółtodzioby. Będąc nowo przyjętymi do Strażników Pustyni (albo Pustynnych Rendżersów jak ktoś woli), dostajemy misję w schedzie po „funkcjonariuszu”, który zmarł podczas naprawiania łączności z rozmieszczonymi nieopodal głównej kwatery antenami. Sprawa jest ważna, bo radio umożliwia komunikację i składanie raportów (pozwalających na osiąganie poziomów oraz zdobywanie misji). Jednak zamiast rutynowych działań stażysty, od samego początku czekają nas dramaty, wybory, od których będzie zależeć los i życie mieszkańców całych miast, oraz zażarte walki. Szybko też okaże się, że śmierć naszego poprzednika nie była wypadkiem przy pracy, a zapowiedzią dużo większej afery.

wasteland2 6

Prognozuje się, że nuklearną apokalipsę najprawdopodobniej przeżyją karaluchy oraz szczury i Arizona w wizji kreowanej przez inXile obfituje w ludzi podobnych tym stworzeniom. Jasne, zdarzają się wyjątki, sami możemy być jednym z nich (lub wręcz przeciwnie), ale świat, który przyjdzie nam zwiedzić pełen jest degeneratów, zbirów, dewiantów, pijaków i tym podobnego tałatajstwa, które w cieplarnianych warunkach braku kontroli rozwija się w najlepsze. Nasza przynależność do Strażników też niczego nie determinuje, bo nastawienie do tej organizacji jest ogólnie rzecz biorąc letnie. Na każdym kroku będziemy więc znosić obelgi i wycieczki osobiste, a także udowadniać każdemu z osobna, że się myli. Albo że ma rację, bo zarówno w kwestii rozbudowanych, pełnych dodatkowych opisów dialogów, jak i tego po której stronie każdego konfliktu się opowiemy, zależy tylko od nas. Ktoś na opuszczonej farmie trzyma pozamykanych w klatkach ludzi? Rabusie uzurpują sobie władzę, zabierają biednym i dają bogatym w imię rozwoju i przyszłej szczęśliwości? Staniesz z boku, przyłączysz się, czy pomożesz potrzebującym? Problem jest największy wtedy, gdy próbujemy zgrywać bohatera, bo szybko okazuje się, że dogodzić i pomóc wszystkim najzwyczajniej się nie da. Albo pójdziesz walczyć z rabusiami w wiosce, która zaopatruje w wodę całą okolicę, albo skierujesz kroki, by ratować farmę, gdzie naukowcy opracowali metodę hodowli ogromnych warzyw, które zamiast być sytą przyszłością, wyrwały się spod kontroli i zaczynają zabijać wszystkich dookoła. Niezależnie od decyzji, zmagając się z jednym problemem, z radia będziemy słyszeć dramatyczne błagania o pomoc z drugiego miejsca, na którego ratunek, gdy już tam przybędziemy, będzie za późno.

wasteland2 7

Podczas zwiedzania zgliszcz kolejnych miast i przyczółków, naszą wyobraźnię stymuluje notesik narratora. Niczym Mistrz Gry, podaje on dodatkowe informacje, gdy wkraczamy w nowe miejsce, mijamy ważny punkt, przyglądamy się czemuś lub prowadzimy walkę. Informacje bywają natchnione, sucho rzeczowe albo kąśliwie sarkastyczne. I tak, poza tekstami typu „Twoim oczom ukazuje się kanion pełen zniszczonych samochodów, tego korka już raczej nie da się rozładować” albo „to jest sejf”, w trakcie walki, jako uzupełnienie powtarzalnych animacji, notes uskutecznia komentarze w stylu: „celny strzał Amelii zadaje Zbirowi 36 punktów obrażeń i rozrywa jego wnętrzności rozrzucając je wszędzie dookoła w obfitych rozbryzgach krwi, które hojnie napoiły wysuszoną na wiór glebę. Zbir umiera”. Teksty rzadko się powtarzają i są dużo lepsze od moich nędznych zaprezentowanych tu podróbek.

wasteland2 8

WYKRYTO ZAGROŻENIE!

Walka toczy się w turach, gdzie na ruch i atak zużywa się punkty akcji. Przejrzysty interfejs oraz kolorowe kółka i kwadraty pomagają raz dwa ogarnąć zasięg broni i możliwości ruchu. Poziomy trudności pozwalają zdecydować, czy bardziej chcemy postrzelać dla przyjemności, czy zaglądać śmierci w oczy nawet podczas najmniejszej wymiany ognia. Jednym słowem dla każdego coś miłego, zarówno podczas starć, w które pchamy się świadomie, jak i losowych spotkań na bezdrożach spalonej opadem radioaktywnym Arizony.

wasteland2 9

Na wspomnienie projektów ghuli, radskorpionów i mutantów z Falloutów łezka się w oku kręci, zwłaszcza że w porównaniu z nimi modele niemilców z Wastelanda 2 wypadają blado. Jakieś to takie wszystko liche, brzydkie, byle jakie i mało działające na wyobraźnię. Szkoda, bo wydawałoby się, że głowy, które stworzyły tak wciągająca fabułę, są też w stanie stworzyć wizerunki budzące niepokój, ale też pewną fascynację co i rusz skłaniającą do przybliżenia widoku. Co do samej kamery też mam mieszane uczucia, bo choć zoom działa bez zarzutu, to obracanie jej myszą jest dość toporne. Dobrze, że nie trzeba za często z tego korzystać.

wasteland2 10

NADSZEDŁ CZAS, BY NACISNĄĆ GUZIK

Radioaktywna bryza poza nowym stanem rzeczy przywiała do Arizony magię, której wielu wyczekiwało z wytęsknieniem. Osobiście myślałem, że „to se ne vrati”, że gdy znowu będę chciał, by moje serce zaczęło bić jak oszalały licznik geigera, będę musiał wrócić do dwóch pierwszych Falloutów. Okazuje się jednak, że Brian Fargo i stare wygi z inXile wciąż doskonale wiedzą jak epatować promieniowaniem z monitorów tak, by trudno było od nich odejść. Gdy wybije godzina 0, ja już będę gotowy, by znowu wyruszyć na pustkowia.

Maciek Ejsymont

ZALETY:
5
WADY: