Wielki Halloweenowy Przegląd Indyków cz.2

część 1 WSTĘP i ZOMBIE

STRYCH ZAMKNIĘTY, BO DUUUUUUUUCHY

Zanim przyszła moda na zombie, ulubionym straszakiem publiczności były duchy. Nurt indie, znany ze swej pasji do odkurzania wszystkiego z napisem ‚retro’, wziął również pod swe skrzydła sporo niematerialnych widm. Niektóre nie dawały rady już straszyć, ale kreatywne indycze głowy i dla nich szybko znalazły zajęcie.

Tytułowi bohaterowie Spirits byli kompletnie otumanieni latami spędzonymi w zapomnieniu. Jednak ich silna wola współpracy i nadnaturalne umiejętności zaowocowały miłą i przyjemną produkcją nawiązującą do popularnych niegdyś Lemmingsów, co pozwoliło im na nawiedzenie niezliczonej ilości komputerów i smartfonów.

Spirits

Spirits

Większy problem był z duchem, który ostatecznie trafił do The Novelist. Upiór za nic nie chciał straszyć, przerażenie kogokolwiek traktował jak ujmę na honorze i unikał wszelkiego kontaktu. Dodatkowo był straszliwie ciekawski i miał niemałe problemy z podejmowaniem decyzji. Krążyły legendy, że za życia był świetnym lalkarzem, jednak żywota dokonał tragicznie, bo od zbytniego zaangażowania w problemy swych pacynek popadł w depresję.

The Novelist

The Novelist

Problemów ze straszeniem nie mieli natomiast Indianie, konkwistadorzy i pionierzy z Betrayera. Ci nie dość, że kręcili się po terenach swej śmierci w hurtowych ilościach, to pamięć u nich działała aż wręcz za dobrze. Nie trzrba było więc przypominać im jak się straszy, a wspomnienia ponierów pozbierane do kupy skleiły się w całkiem zajmującą i mroczną historię.

Betrayer

Betrayer

Kto szuka, ten znajdzie duchy również w produkcjach takich jak Poltergeist: A Pixelated Horror, w których napędzane ektoplazmą upiory użyczają swych mocy, by wygonić z nich nieproszonych gości i uciążliwych lokatorów. Jak to mówią: żadna praca nie hańbi, a tak ciężko w dzisiejszych czasach zarabiać w wyuczonym zawodzie.

Poltergeist: A Pixelated Horror

Poltergeist: A Pixelated Horror

KREW LEJE SIĘ GĘSTO I SIKA STRUMIENIAMI

„Bo to co nas podnieca, to czasem też jest krew”, jak śpiewają na dorocznym festynie w Transylwanii. I choć prawdziwi wyjadacze będą kręcić nosem, że poniższe produkcje nie powinny znaleźć się w tym zestawieniu, to nie oszukujmy się: krew, pulsująca, świeża i gęsta jest ważnym składnikiem produktów strachogennych, inaczej takim powodzeniem nie cieszyłoby się słówko gore (ang. zakrzepła krew, określenie na produkcję, w której jucha bucha w ilościach przemysłowych). A skoro przeciętny zjadacz chleba potrafi zemdleć na samą myśl o paru kroplach…

Czym jest tytułowy bohater gry Super Meat Boy i jak to się dzieje, że chodzi, biega i skacze mimo że przy najmniejszym ruchu bryzga strumieniami krwi na lewo i prawo, tego nie wie nikt i może lepiej się nad tym nie zastanawiać. W każdym razie ta oryginalna, super szybka i super wciągająca gra jest równie mocno wymagająca co krwawa, tym samym u ludzi o słabej tolerancji na widok czerwonej posoki każde uruchomienie przygód mięsnego chłopca wiązać się będzie z emocjami na najwyższym poziomie. I to nie tylko dlatego, że gra jest jednym z indyczych klejnotów koronnych.

super meat boy

super meat boy

W They Bleed Pixels krwi może jest trochę mniej, ale i tak spokojnie wystarcza, by zabryzgać nią całą planszę. Pracę wykonujemy siekąc wrogów szczypcami, jakie zamiast dłoni ma główna bohaterka. Atmosfera i klimat sieją nastrój grozy, a niemilcy krwawią obficie przy każdym uderzeniu. Mniam!

They Bleed Pixels

They Bleed Pixels

Domorosłym zwyrodnialcom, którzy ciągle nie mogą się doczekać symulatora kata, sali tortur i innych seryjnych morderców, zostaje zabawa w udawanie, że ratuje się komuś życie w Surgeon Simulator 2013. Pod przykrywką szczytnej misji można tu rąbać kości, ciąć tętnice, a nawet, biorąc za przykład Jokera z Mrocznego Rycerza, zabawić się w chowanie w pacjencie najróżniejszej elektroniki. Bombę niestety można sobie już tylko wyobrazić, ale i tak jest makabrycznie i bardzo krwawo!

Surgeon Simulator 2013

Surgeon Simulator 2013

Już niedługo część 3 UPIORNE WAKACJE i SPIS WSZYSTKICH POTWORÓW

Maciek Ejsymont

Maciej Ejsymont

Autor: Maciej Ejsymont

Fan starych kreskówek i niezdrowego żarcia. Na co dzień piąty rok udaje, że studiuje informatykę. Uwielbia dobre książki i widowiskowe filmy w hurtowych ilościach. Komiksy raczej europejskie, ale to Spider-Man i Iron Man są głównymi wzorami do naśladowania. Jak dorośnie, zostanie Indianą Jonesem. Marzy o pokoju na świecie i powieszeniu na ścianie repliki 1:1 legendarnego Soul Reavera. Weapon of choice: floret (bo nic cięższego nie uniesie). Kocha gry niezależnie od platformy, kompletnie nie umie się ścigać i nie ogarnia strategii. W konsolowej wojnie kibicuje Nintendo. Sympatie SF wyraża słowami: „may the force long live and prosper with you”.

1ndieWorld

Uniwersum indie games nie jest już rajem dla geeków, fantazją nerdów, undergroundowym dziwactwem…

Gry niezależne kształtują mainstream, narzucają trendy, zmieniają świat.

Zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby pomóc naszym użytkownikom odkryć magię indie. Pierwszy w Polsce serwis, poświęcony wyłącznie produkcjom niezależnym – 1ndie World – jest jedyny w swoim rodzaju, stawia na uczestnictwo, pobudza do działania, odświeża umysł.

Twitter

RT @mrRyJek: I tyle... wow #yonder https://t.co/XbBhuuFXdo
RT @thibaultsimar: Re-textured an old scene, playing with lights. #voxel #magicavoxel https://t.co/PaPdE7ujk3