Tworzą gry i mieszkają na drzewie, czyli parę pytań do Robot<3Kitty

Pomimo ponurych nastrojów na stronie (ah, ta jesienna melancholia!), nasza redakcja się nie obija i wyszukuje materiały prosto ze źródeł! Co mamy dla was tym razem? Słyszeliście może o Legend of Dungeon? Warto się zainteresować tym projektem w Obczajaniu dema, a teraz mamy dla was coś super, czyli „Parę pytań do…”. No właśnie, do kogo? Do twórców Legend of Dungeon! Miłej lektury!

Na pytania Bartka Trzonek odpowiada piękniejsza część załogi Robot

1. Czym się inspirowaliście tworząc Legend of Dungeon? Skąd taki pomysł na grę?    

Pomysł i inspiracje naszły nas podczas tworzenia innej gry. Znaleźliśmy trochę pixel-artów, które były wspaniałe i bardzo chcieliśmy zrobić grę z nimi. Twórca dał nam pozwolenie, więc odłożyliśmy inną grę i zaczęliśmy pracę nad Legend of Dungeon.

2. Jaki jest główny powód stworzenia Legend of Dungeon? Lubicie ten gatunek?

Myśleliśmy, że będzie to mały projekt, który potrwa tylko parę tygodni, jednak wczesne zrzuty ekranu z prac bardzo spodobały się ludziom, postanowiliśmy rozszerzyć projekt na coś poważniejszego. Legend of Dungeon jest oparta na grach rogue (znane w Polsce jako Roguelike/Rogaliki), w które grałam jako mała dziewczynka i często do nich wracam. Calvin spędzał wiele czasu w dzieciństwie grając w beat’em’up-y, więc można powiedzieć, że połączyliśmy dwa gatunki, które kochamy.

3. Kto jest targetem tej gry? Casuale, czy może staro-szkolni gracze?

Grupą docelową są ludzie, którzy dobrze się bawią przy roguelikach? Ciężko powiedzieć. Legend of Dungeon jest grą przeszłości z wyglądem neo-retro, więc ma staroszkolny smaczek, ale też ma nowoczesny wygląd. W LoD można grać jak casual, lub jak hardkor. Można wędrować po podziemiach bardzo długo, szukać wszystkich ukrytych przejść w ścianach i eksplorować każdy cal lochów. Innym aspektem jest muzyka. Ludzie interesujący się muzyką i grami docenią generowanie muzyki względem tego, z jakim potworem walczysz i jak go zabijesz.

4. Jesteście małżeństwem, czy tworzenie gier sprawia wam frajdę? Jak zaczęła się wasza przygoda z tworzeniem gier razem?

Tworzenie gier to coś więcej niż hobby, to nasza pasja. Sprzedaliśmy nasz dom i żyjemy w drewnianym domku na drzewie, więc możemy pozwolić sobie na tworzenie gier w pełnym wymiarze czasowym. Jako RobotLovesKitty zaczęliśmy ponieważ, choć jesteśmy graczami, jest bardzo mało gier, które lubimy grać razem. Chcieliśmy mieć grę, w którą możemy oboje zagrać i oboje dobrze się przy tym bawić, więc postanowiliśmy stworzyć taką grę (Calvin wykonuje większość prac developerskich, a ja pomagam przy koncepcie). Gra którą stworzyliśmy otrzymała nominacje do nagrody i rzeczy się same dalej potoczyły tym torem.

5. Czy spodziewaliście się takiej kwoty na Kickstarterze? Obecnie prawie trzykrotnie przewyższyliście docelową kwotę!

Nigdy wcześniej nie korzystaliśmy z czegoś takiego i nie wiedzieliśmy czego się spodziewać, więc ustaliliśmy minimalną kwotę na start i mieliśmy nadzieję, że zyskamy jakąś popularność. Byliśmy zaskoczeni, gdy okazało się, że osiągnęliśmy nasz cel w mniej niż 24 godziny! Mając taką popularność projektu, mieliśmy nadzieję, że dojdziemy do dodatkowych osiągnięć i stworzymy jeszcze lepszą grę. Choć to nie jest proste! To ciężka praca i musimy poświęcić cały swój czas, żeby dotrzymać słowa.

6. Wiecie coś o Polsce? Macie tutaj całkiem sporo zainteresowanych grą.

To świetnie, że Polacy są zainteresowani grą! O Polsce wiemy tylko tyle, co wyczytaliśmy w Internecie, żadne z nas nigdy nie było w waszym kraju.

7. Czy jesteście “indie”? Jak definiujecie pojęcie “indie” lub “niezależne”?

Być “niezależnym” znaczy być samodzielnym, a to na pewno pasuje do nas. Nie mamy wydawcy, nikt do nas nie pisze, nie pomaga nam w reklamie ani konfiguruje dystrybucji naszych gier. Nikt nam nie płaci za tworzenie gier, więc możemy tworzyć gry jakie chcemy, nawet jeśli jest nam przez to ciężej.