Wywiad z twórcą największej satyry o branży, w naszej branży – Qam.

Znacie zapewne program Chranie autorstwa Kamila Przybysza, czyli nikogo innego jak Qama. Swoją drogą strasznie podchwytliwa ksywka, ale mi jako chyba pierwszemu w Polsce udało się przepytać go odnośnie najnowszego jego tworu. Właściwie to by być rzetelnym, jedynego jak na razie jego dziełu, które ma równie chwytliwy tytuł – The Game: Video Game. Gra ma jeszcze podtytuł, który wskazuje na wersję HD, ale to nie ważne, warte uwagi jest to w jaki sposób podchodzi sam twórca do świata gier, naszych dziennikarzy oraz samej produkcji. Nie omieszkam przedstawić Wam rozmowy z tym mega pozytywnym chłopakiem, i teraz już oficjalnie, wielka piątka dla niego za rozmowę. 

[Konrad Węgrowski]: Wypada na początku podziękować za chwilę czasu poświęconą na odpowiedzi. Wielka piątka dla Ciebie i pierwsze pytanko. Znany jesteś przede wszystkim z prowadzenia programu w którym to przedstawiasz i oceniasz konsole i gry. Co skłoniło Cię do stworzenia własnej produkcji?

(Kamil „Qam” Przybysz): Tak naprawdę, to ja powinienem dziękować Tobie – załoga 1ndieWorld od samego początku wspierała mnie miłymi wpisami i ciepłym słowem na Twitterze. Jeśli chodzi o produkowanie gier, to tak naprawdę marzyłem o tym od bardzo dawna. To zabawne, bo skończyłem informatykę, ale ciągle brakowało mi odpowiednich umiejętności – postawiłem na kwestie biznesowe w IT. W międzyczasie próbowałem się zrekrutować do śp. Metropolis oraz CDPR. Niestety, słusznie uznano mnie za słabeusza i odprawiono z kwitkiem. W ten sposób dojrzałem do własnej inicjatywy.

[Konrad Węgrowski] Nie ukrywasz, że gra będzie miała mnóstwo odwołań do obecnej kondycji gier i prasy z nimi związaną. Jak należy odbierać Twoje dzieło, jako satyrę czy apel o zauważenie problemu jaki niewątpliwie jest(czyt. chociażby żart o prasie papierowej w prototypie)?

(Kamil Przybysz): Jestem znany z tego, że czegoś nie lubię. Bo mi się nie podoba i już. Tak też będzie w TGVG – wbijanie szpili, wyśmiewanie i krytyka. Nie uważam jednak, żeby aktualny rynek był na skraju upadku, więc nie zamierzam przemycać w grze tyrad dotyczących tego tematu. Ma być po prostu zabawnie i złośliwie, chociaż mam nadzieję, że każdy kuksaniec uda mi się odpowiednio uzasadnić. Tak jak to robiłem w Chraniu, niby podchodziłem do wszystkiego po chamsku, ale Ci bardziej lotni widzowie zauważali, że za tym pluciem stała jakaś ciekawa myśl.

[Konrad Węgrowski]: Ciekawi mnie fakt w jaki opowiesz historię głównego bohatera. Kim on jest i jak kształtuje się Twoja wizja fabularna gry?

(Kamil Przybysz): Wbrew pozorom, główny bohater nie będzie żadną głęboką, wielowymiarową postacią. To zwykły nieudacznik, pierdoła i pseudodziennikarz uwielbiający gry – klasyczny przykład geeka, osoby którą za moich szkolnych lat nazwano by lamusem. Co więcej, nie będę walczył o to, żeby gracz się z tą postacią utożsamiał – zarzucam ciągłe dążenie do immersji na rzecz takiego zwykłego, prehistorycznego: „o patrz, to mój ludzik, zaraz pokieruję nim do tamtego poziomu”. Jeśli chodzi o fabułę – będzie to absurdalna przygoda po wszystkim tym, co jest w grach głupie, irytujące i niepotrzebne. Ważny będzie Spinacz!(satyra spinacza znanego ze starszych Wordów przyp. red.)

tg__vg___first_frames_of_walking_animation_by_qamillo-d5pkwxr

[Konrad Węgrowski]: Zauważyłem, że niektóre wpisy na twitterze czy facebooku to takie pstryczki w nos polskim dziennikarzom. Co najbardziej Cię irytuje i jakie masz zdanie o tych growych celebrytach?

(Kamil Przybysz): W wielu dziennikarzach growych, startupowcach, blogerach i innych tego typu potworach strasznie denerwuje mnie absolutny brak kompetencji, wiedzy oraz pasji. Żeby nie było, sam mógłbym sobie to zarzucić – przecież przez wiele lat pisałem i byłem święcie przekonany, że fakt publikowania w Sieci legitymuje mnie do bycia „znawcą”. Niestety, samo popisywanie się na znanym portalu jeszcze nie oznacza, że prezentuje się sobą coś wartościowego… Nie jest jednak tak, że nienawidzę dziennikarzy, znam ich wielu i wiem doskonale, że większość z nich to rzetelni, sympatyczni i ciekawi ludzie. Mimo wszystko, nie zmienia to smutnej prawdy, że żeby teraz robić coś w Internecie, niepotrzebne są prawie żadne kwalifikacje. Zbyt wiele osób to wykorzystuje.

[Konrad Węgrowski]: Potępiasz Kickstartera, choć mógłbyś pozyskać dodatkowe środki na stworzenie gry. Bardzo głośno ostanio o wszelkiego rodzaju zbiórkach na cokolwiek, a Ty postanowiłeś być szczery i uczciwy nie biorąc na produkcję ani złotówki. Czemu tak się stało?

(Kamil Przybysz): Akurat w tej kwestii postanowiłem ostatnio przestać być krową i zmienić zdanie. Zastanawiam się nad jakąś formą crowdfoundingu, chociaż dalej uważam, że Kickstarter to zwykła bańka. Ludzie nie rozumieją, że takie dorzucanie się to najzwyklejsza w świecie inwestycja. Zamiast tego sypią bez pomyślunku, tak jakby wkładali po grosiku do futerału jakiegoś ulicznego grajka. Podejrzewam, że w tym roku kilka ufundowanych przez społeczność projektów padnie, bo już teraz twórcy traktują Kickstartera jak seks bez zobowiązań – borą a nie dają. Myślę, że to odrobinę nieuczciwe i dlatego nie pałam sympatią do tego modelu biznesowego. Żebyście jednak nie nazwali mnie w przyszłości hipokrytą – jak zobaczycie zbiórkę na TGVG to naprawdę dobrze się zastanówcie, czy warto podjąć to ryzyko i czy stopa zwrotu będzie wystarczająca.

tg__vg___second_screenshot_by_qamillo-d5po195

[Konrad Węgrowski]: Pojawią się w grze jakieś odwołania do szumnej ostatnio sceny zagrajmerów z youtuba? Jakie jest Twoje zdanie o tych osobach, bo ja ostatnio w swojej notce na blogu potępiałem kanały youtube na rzecz internetowych telewizji. Nie podoba mi się mnogość tego samego oraz brak zaangażowania w materiał ot nagrane, sklejone, wrzucone.

(Kamil Przybysz): Przyznam szczerze, że o zagrajmerach oraz vlogerach mam podobne zdanie jak w przypadku niektórych dziennikarzy. Dostarczają oni masowej papki – zawartości, która nie oferuje widzowi żadnych wartości merytorycznych. Takie przemyślenia były także jednym z powodów powolnego odejścia od Chrania, które uważałem za niewiele lepsze od innych, ogłupiających programów na YT. Teraz jednak mogę z ulgą stwierdzić, że ich istnienie lata mi koło nosa – nie mam czasu na tego typu wideo w Sieci, dobrze jak raz na ruski rok odwiedzę Cinemassacre. Odnosząc się natomiast do Twojego tekstu – robienie telewizji w Internecie to naprawdę trudna rzecz i przekonałem się tego pracując do WP.tv. Dopiero po wpompowaniu olbrzymiej ilości kasy, profesjonalnego know-how i wielu ciekawych pomysłów, oba serwisy rozkręciły się na dużą skalę. W naszym kraju gry dalej są niszą i osobiście uważam, że ze względu na zasięg serwisu, najlepiej promować je filmowo na YouTube. Nie chodzi więc o kanał, hosting, wykonanie playera czy domenę – tylko odpowiednią jakość materiałów, której zagrajmerzy nie są w stanie dostarczyć.

[Konrad Węgrowski]: Zdecydowanie TGVG aspiruje do miana gry niezależnej, czy to oznacza, że przesiąknąłeś tym klimatem? Raczej nigdy nie byłeś znany z produkcji gier(albo ja mam braki wiedzy) i czy to oznacza, że na rynek wkracza nowy zawodnik?

(Kamil Przybysz): Mam nadzieję, że się teraz na mnie nie obrazisz, ale wcale tak mocno nie aspiruję do bycia „indie developerem”. Raczej traktuję to pojęcie w kategoriach humorystycznych – z resztą, w TGVG będzie cały epizod poświęcony zagubionym „indykom”. Dzieje się tak, ponieważ wychodzę z założenia, że albo jesteś twórcą gier, albo nie. Bycie „niezależnym” stało się ostatnio nadużywane, a deweloperzy z tego nurtu zazwyczaj stąpają po cienkiej linii. Weźmy taką Daturę – chłopaki stworzyli prawdziwe coś, ale mieli za plecami Sony, więc jakby nie patrzeć, w żaden sposób nie kwalifikują się do miana niezależnych. Jak już branża dojrzeje i przestaniemy się zachłystywać krótkofalowymi trendami, pewnie dorobimy się kategorii lepiej oddających prawdziwą naturę części produkcji zwanych aktualnie „indie”. Czy na rynek wkracza nowy zawodnik? Bardzo bym tego chciał, ale najpierw muszę skończyć TGVG, potem jeszcze zebrać za nią pochwały, a na końcu udowodnić swój geniusz kolejną produkcją. To jest diabelnie trudne i może mi się zwyczajnie nie udać.

tg_vg___promo_poster__pl__by_qamillo-d5pjm4i

[Konrad Węgrowski]: Jak sądzisz ile mniej więcej będzie trwała zabawa w TGVG? Zastanawia mnie również fakt w jaki rozwiążesz zagadkowe aspekty. Będą to raczej logiczne smaczki dla ludzi wiedzących o co chodzi w branży, czy taki standard dla każdego?

(Kamil Przybysz): Ciężko mi to ocenić – pewnie dowiem się tego dopiero, jak dam komuś do pogrania finalną wersję. Ogólnie zawsze było tak, że w przygodówkach interesowała mnie fabuła, a nie zagadki, które doprowadzały mnie często do szewskiej pasji. Dlatego podejrzewam, że przedstawiciel tego gatunku zaprojektowany przez mój niezbyt piękny umysł będzie stosunkowo lekki w tej materii. Stawiam na humor, interakcje i eksplorowanie świata – zagadki będą się opierały na przedmiotach, prostych akcjach oraz dialogach. Póki co, całkowicie zarzuciłem wszelkie pomysły na zagwozdki czysto logiczne.

[Konrad Węgrowski]: Chciałbym jeszcze zapytać o dystrybucję gry. Planujesz pudełkową edycję, greenlight, desura? 

(Kamil Przybysz): Trochę za wcześnie, żeby o tym mówić. Aktualnie myślę nad tym, żeby wersję polską udostępnić we własnym oraz krajowych kanałach dystrybucji cyfrowej. Bez DRM-ów i innych tego typu głupot. Miło by było, gdyby edycja międzynarodowa (PL+EN) trafiła na Desurę i Greenlighta. Pozostaje także sklep firmy od tego nadgryzionego jabłka, ale w tej kwestii nie puszczę więcej pary z gęby.

agen judi bola , sportbook, casino, togel, number game, singapore, tangkas, basket, slot, poker, dominoqq, agen bola. Semua permainan bisa dimainkan hanya dengan 1 ID. minimal deposit 50.000 ,- bonus cashback hingga 10% , diskon togel hingga 66% bisa bermain di android dan IOS kapanpun dan dimana pun. poker , bandarq , aduq, domino qq , lukitoqq. Semua permainan bisa dimainkan hanya dengan 1 ID. minimal deposit 10.000 ,- bonus turnover 0.5% dan bonus referral 20%. Bonus - bonus yang dihadirkan bisa terbilang cukup tinggi dan memuaskan, anda hanya perlu memasang pada situs yang memberikan bursa pasaran terbaik yaitu http://45.77.173.118/ Bola168. Situs penyedia segala jenis permainan poker online kini semakin banyak ditemukan di Internet, salah satunya TahunQQ merupakan situs Agen Judi Domino66 Dan BandarQ Terpercaya yang mampu memberikan banyak provit bagi bettornya. Permainan Yang Di Sediakan Dewi365 Juga sangat banyak Dan menarik dan Peluang untuk memenangkan Taruhan Judi online ini juga sangat mudah . Mainkan Segera Taruhan Sportbook anda bersama Agen Judi Bola Bersama Dewi365 Kemenangan Anda Berapa pun akan Terbayarkan. Tersedia 9 macam permainan seru yang bisa kamu mainkan hanya di dalam 1 ID saja. Permainan seru yang tersedia seperti Poker, Domino QQ Dan juga BandarQ Online. Semuanya tersedia lengkap hanya di ABGQQ. Situs ABGQQ sangat mudah dimenangkan, kamu juga akan mendapatkan mega bonus dan setiap pemain berhak mendapatkan cashback mingguan. ABGQQ juga telah diakui sebagai Bandar Domino Online yang menjamin sistem FAIR PLAY disetiap permainan yang bisa dimainkan dengan deposit minimal hanya Rp.25.000. DEWI365 adalah Bandar Judi Bola Terpercaya & resmi dan terpercaya di indonesia. Situs judi bola ini menyediakan fasilitas bagi anda untuk dapat bermain memainkan permainan judi bola. Didalam situs ini memiliki berbagai permainan taruhan bola terlengkap seperti Sbobet, yang membuat DEWI365 menjadi situs judi bola terbaik dan terpercaya di Indonesia. Tentunya sebagai situs yang bertugas sebagai Bandar Poker Online pastinya akan berusaha untuk menjaga semua informasi dan keamanan yang terdapat di POKERQQ13. Kotakqq adalah situs Judi Poker Online Terpercayayang menyediakan 9 jenis permainan sakong online, dominoqq, domino99, bandarq, bandar ceme, aduq, poker online, bandar poker, balak66, perang baccarat, dan capsa susun. Dengan minimal deposit withdraw 15.000 Anda sudah bisa memainkan semua permaina pkv games di situs kami. Jackpot besar,Win rate tinggi, Fair play, PKV Games