Zabawy na śniegu z aferą rękawiczkową w tle – Marvin's Mittens

Twórcy ze studia Breakfall mieli chyba dość gier nastawionych na rywalizację i łapczywe zdobywanie osiągnięć. Ich najnowsze dzieło Marvin’s Mittens skupia się bowiem na beztroskiej eksploracji, jeżdżeniu na sankach i zbieraniu płatków śniegu. Brzmi jak rozrywka dla dzieci lub… emerytów? I w sumie tak właśnie jest, choć nie sposób odmówić grze uroku.

Gdzie jest moja rękawiczka?!

Marvin’s Mittens to nieskomplikowana platformówka 2D, której akcja rozgrywa się zimą na niezidentyfikowanym odludziu, gdzie gór i jezior nie brakuje. Głównym bohaterem jest mały Marvin, który lubi beztroską zabawę na śniegu. Pewnego dnia jedna z jego rękawiczek znika w tajemniczy sposób, a chłopiec postanawia ją odnaleźć. Tak rozpoczyna się nasza przygoda. W trakcie jej trwania odnajdujemy sanki, na których możemy pośmigać do woli. Po drodze napotykamy zwierzątka i, jeśli ich nie przestraszymy, możemy się z nimi zaprzyjaźnić i naszkicować w naszym notesie. Spotykamy również elfy, które także padły ofiarą rękawiczkowego złodzieja. Mali jegomoście są całkiem w porządku. Możemy z nimi wypić gorącą czekoladę, kakao i przy okazji uciąć sobie małą pogawędkę. To od nich dowiadujemy się, że zbierając płatki śniegu będziemy mogli korzystać z mocy wiatru, który sprawi, że nasze skoki będą coraz wyższe.

Marvin's Mittens - elfy

Marvin, do domu!

Wędrujemy, poznajemy różne żyjątka, śmigamy na sankach, odkrywamy ciekawe miejsca, niektóre z nich zresztą skrzętnie ukryte przed wścibskimi osobnikami – i to by było na tyle, jeśli chodzi o rozgrywkę. Ponadto, co jakiś czas, gdy robi się późno, mama Marvina woła nas do domu. A dzieje się tak zawsze w najmniej oczekiwanym momencie – gdy zbieranie śnieżynek trwa w najlepsze. Powrót to również sposób na zapisywanie postępów w grze. We wspomnianych obozowiskach elfów można co prawda poprosić o zasejwowanie rozgrywki, ale tak czy siak, wiąże się to z podróżą do domu i stamtąd ponownym rozpoczęciem przygód. Gra nie ma żadnych checkpointów czy teleportów i zawsze po zapisie rozpoczynamy z tego samego miejsca. Na szczęście w naszej wędrówce kilkakrotnie spotykamy elfa śpiocha-górnika, który w oznaczonym miejscu zrobi dla nas podkop, czyli skrót do konkretnych lokacji. Niestety, pomimo takiego rozwiązania ciągłe przemierzanie tych samych plansz bywa nużące. Choć pewnie był to celowy zabieg, bo z biegiem czasu możemy skakać coraz wyżej (oczywiście jeśli zbieramy płatki śniegu) i dzięki temu poznajemy nowe zakamarki znanych już poziomów.

Marvin's Mittens - sanki

Skromnie, ale urokliwie

Gra jest przyjemna dla oka i ucha. Ręcznie malowana grafika robi wrażenie, a zimowe krajobrazy mogą się spodobać nawet wybrednym koneserom. Muzyka jest urzekająca i podkreślająca beztroską zabawę na świeżym, wirtualnym powietrzu. Sielankowa atmosfera zmienia się, gdy zbliża się koniec naszego czasu. W tle słychać tykający zegar, by po chwili usłyszeć głos zatroskanej matki, a potem kołysankę układającą nas do snu. Co do sterowania, jest ono banalne – klawisze kierunkowe, skok i tryb saneczkowy, to wszystko.

Marvin's Mittens - sen

Powrót do przeszłości?

Marvin’s Mittens to gra krótka, nieskomplikowana, bez agresji, wrogów i zagrożeń. Skierowana jest raczej do dzieci, choć i w dojrzałym graczu może obudzić tęsknotę za dawnymi czasami. Na pewno będzie fajnym sposobem na spędzenie zimowego wieczoru z pociechą, gdy braknie śniegu w realu.

Ja niestety nie poczułam elfickiej magii i gra znużyła mnie po 15 minutach. Ileż można zbierać śnieżynki i szkicować zwierzątka, których i tak jest nie za wiele? Poza tym, wołanie matki było urocze tylko za pierwszym razem. Potem stało się to po prostu irytujące. Nie było to dziecięce rozczarowanie, że trzeba już wracać do domu, bo robi się ciemno. Ja tylko chciałam normalnie zapisać grę, bo szkoda mi czasu na łażenie/jeżdżenie na sankach w kółko po tych samych lokacjach… ehh …chyba jestem na to za stara… ale ci, którzy tęsknią za dzieciństwem i śniegiem, mogą odnaleźć w tej produkcji sporo frajdy. Muszę przyznać, że Marvin’s Mittens to ciekawy tytuł, z urzekającym zakończeniem, ale hardkorowym graczom bym jej nie poleciła.

ZALETY:
5
WADY: