Znajdujecie się na skutym lodem i pokrytym śniegiem terytorium Kanady, kraju niegdyś słynącego z syropu klonowego i przepięknych parków krajobrazowych. Jednak te imponujące widoki teraz stały się zabójcze, bowiem świat pogrążył się w mrozie, który wydaje się, że nigdy nie odpuści. Wszystko to zostało spowodowane katastrofą geomagnetyczną, siejącą spustoszenie na powierzchni planety. Dlatego ubierzcie lepiej coś ciepłego, spakujcie do plecaka zapałki, konserwy i śpiwór, by móc przeżyć w tym surowym świecie. 

Tak właśnie wyglądałoby Wasze życie w The Long Dark, produkcji nienowej, znajdującej się już ponad rok w fazie Early Access. Z racji tego, że w Polsce śniegu pojawia się coraz więcej, postanowiliśmy przygotować Was na nadchodzące mrozy. Nie przedłużając, wróćmy naszymi myślami do zamarzniętej Kanady i rozległych, niebezpiecznych pustkowi, które przemierzamy w grze studia Hinterland, z siedzibą w samym sercu Wyspy Vancouver…

The Long Dark (2)

Jak wspomniałem, The Long Dark znajduje się obecnie w Early Access, dlatego spodziewajcie się jeszcze wielu niedociągnięć i średniego balansu. Nie mam zamiaru zniechęcić Was na samym początku, dlatego zaznaczę, że to były chyba jedyne słowa krytyki skierowane przeciwko tej produkcji. Trud przeżycia i wielogodzinne zmagania z naturą to najlepszy pomysł na długie niedzielne zimowe popołudnie.

The Long Dark (11)

W grze na razie brakuje trybu fabularnego, ale niedawno dowiedzieliśmy się, że takowy powstaje i już niedługo możemy spodziewać się pierwszego epizodu. Wracając jednak do stanu obecnego, The Long Dark oferuje nam całkiem rozbudowanego sandboxa, zdolnego do pochłonięcia użytkownika na długi, długi czas. Znajdziemy tu kilka rozległych, podzielonych na mniejsze obszary terenów, obfitujących w przeróżne przydatne przedmioty. Świat gry jest bardzo surowy – nie spodziewajcie się częstego znajdywania jedzenia, narzędzi ani drewna na opał. Jeśli chcecie przeżyć, musicie się nieźle nagłówkować i wysilić! Godziny łażenia po lesie z głową skierowaną w dół…jeśli nie lubicie tego typu wyzwań, to ciężko Wam będzie zabrać się za The Long Dark.

The Long Dark (12)

Jeśli jednak z eksploracją jesteście za pan brat, to nic tylko zrobić sobie kubek gorącej czekolady i zasiąść przed ekran komputera! Na początku rozrywki wybieramy postać, którą chcemy wprowadzić do mroźnego, postapokaliptycznego świata. W obecnym stadium są to enigmatyczne sylwetki mężczyzny oraz kobiety, nic specjalnego. Jednak po ostatnich informacjach napływających od twórców, łatwo jest się domyślić, że są to przyszli bohaterowie trybu fabularnego – pilot McKenzie oraz doktor Greenwood. Kiedy już uporacie się z wyborem bohatera, pora wybrać poziom trudności. Różnią się one od siebie przede wszystkim częstotliwością znajdowania przedmiotów w świecie gry oraz zachowaniem dzikich zwierząt w stosunku do nas.  Przy wyborze najłatwiejszego poziomu trudności, wilki nie będą nas atakowały do momentu sprowokowania ich, a surowce znajdziemy na każdym kroku (dobry start dla graczy chcących poznać świat i za bardzo się nie namęczyć).

The Long Dark (13)

Lodowata Kanada może zabić nas na wiele, wiele sposobów. Mróz nie jest jedynym przeciwnikiem z jakim przyjdzie nam się zmierzyć, choć najczęściej właśnie on będzie przyczyną śmierci. Ale przyjrzyjmy się dokładniej naszej nieciekawej sytuacji! Jak na porządny survival przystało, bohater/bohaterka posiada cudowny notatnik, w którym to zobrazowane zostały nasze potrzeby oraz dolegliwości. Aby przeżyć jak najdłużej, musimy zadbać o to wszystko, nie pozwalając „paskom potrzeb” spaść za nisko. Oprócz temperatury ciała, musimy obserwować poziom głodu, nawodnienia oraz zmęczenia. Jeśli któreś z nich zbyt długo będzie na niskim poziomie, prawie na pewno zachorujemy i znajdziemy się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Oczywiście prawie zawsze możemy w jakiś sposób się wyleczyć, lecz proces te bywa naprawdę żmudny i męczący. Dajmy na ten przykład zwykłe wyziębienie organizmu. Aby się go pozbyć wraz z negatywnymi efektami, jakie niesie, musimy przez długi czas odpoczywać w ciepłym pomieszczeniu. Niby nic trudnego, ale nie zapominajcie, że w międzyczasie musimy zapewnić sobie pożywienie oraz picie, by nie umrzeć z innego powodu.

The Long Dark (9)

Kiedy już uporacie się z tym wszystkim, warto wyruszyć na poszukiwanie surowców I jedzenia. Chłód wzmocniony wiatrem potrafi zmrozić nas na kość. Dlatego warto rozejrzeć się za cieplejszymi ubraniami, niż te które mamy na sobie lub po prostu za jakimś materiałem zdatnym do naprawy znoszonych ciuchów. W tym miejscu warto wspomnieć o zużywaniu się przedmiotów – prawie każdy element użyteczny po jakimś czasie ulega zniszczeniu. Czy to czapka, sweter, czy też mięso lub siekiera i tak po pewnym czasie będziemy zmuszeni do naprawy, albo wymiany przedmiotu. Jak widzicie, rozgrywka naprawdę się komplikuje i staje się jeszcze bardziej złożona. Zapomniałbym jeszcze powiedzieć o systemie craftingu, który również znajdziemy w The Long Dark. Nie jest on bardzo rozbudowany i w początkowej fazie rozgrywki jest niemal bezużyteczny, ale nie sposób przeżyć kilkudziesięciu dni bez użycia warsztatu. Niestety, aby wykonać jakikolwiek przedmiot czy lek, musimy znaleźć odpowiedni stolik do majsterkowania. Bez niego nie możemy absolutnie nic zrobić, dlatego podczas pierwszych kilku dni nie liczcie na nowe zabawki.

The Long Dark (5)

Na domiar złego Kanada przepełniona jest głodnymi wilkami, którym nie wystarcza już pożywienie w postaci jeleni, saren ani zajęcy. Kiedy znajdziemy się w zasięgu ich pola widzenia, możemy spodziewać się długiego, niemal szaleńczego pościgu. Zwykle kończy się on bezpośrednią konfrontacją, w której nasz bohater (zwykle bezbronny) jest niemal bezsilny. Owszem możemy się bronić, lecz prawdopodobieństwo przeżycia jest nikłe. Warto więc omijać te zwierzęta szerokim łukiem, dopóki nie znajdziemy odpowiedniej broni. W tym wypadku najlepszy byłby karabin myśliwski, ale jeśli nie straszne jest Wam polowanie z łukiem i nożem, to śmiało możecie próbować! 😀

The Long Dark (6)

W The Long Dark grafikę należy rozpatrywać jako element neutralny – ani nie szkodzi, ani nie upiększa nadto gry. Oczywiście zwolennicy minimalizmu i dość purystycznej estetyk zaraz rzucą mi się do gardła mówiąc, że jak najbardziej grafika wyróżnia tę produkcję, ale chciałbym zauważyć, że nie jest to element najoryginalniejszy. Mieliśmy już przecież Shelter oraz Shelter 2, gdzie świat wyglądał bardzo podobnie do tego w The Long Dark. Zarówno  produkcji dotyczącej młodych borsuków jak i dziś omawianej, stylistyka jest po prostu niczym więcej jak mdłym tłem dla solidnie rozbudowanej rozgrywki.

The Long Dark (10)

Podsumowując, grając we wczesną wersję The Long Dark miałem wrażenie, że produkt ten jest niemal gotowy. Oczywiście jest kilka niedociągnięć, które twórcy muszą zniwelować, ale zauważyłem ogromny postęp po pół roku. Kiedy dojdzie do tego tryb fabularny, nieco monotonna rozgrywka zamieni się w pełną emocji przygodę, z którą na pewno zapoznam się w nadchodzącym roku. Póki co mogę serdecznie polecić Wam The Long Dark i zachęcić do jego zakupu. Nie tylko ze względu na jego dobrą jakość, ale i ze względu na nadchodzącą podwyżkę cen, związaną z wprowadzeniem dodawanej epizodycznie fabuły. Nic tylko grać w sandboxa i czekać na wersję finalną!

Paweł Wysowski

Autor: Paweł Wysowski

Od niedawna przedstawiciel PC Master Race. W przerwie między graniem w tytuły AAA i czytaniem książek mistrza horrorów (Stephena Kinga), ogrywa mniejsze, niezależne tytuły. Fan wszelkiego rodzaju roguelike’ów oraz gier obarczonych ciężkimi wyborami moralnymi. Poza graniem na kompie uprawia windsurfing oraz tenis ziemny.

1ndieWorld

Uniwersum indie games nie jest już rajem dla geeków, fantazją nerdów, undergroundowym dziwactwem…

Gry niezależne kształtują mainstream, narzucają trendy, zmieniają świat.

Zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby pomóc naszym użytkownikom odkryć magię indie. Pierwszy w Polsce serwis, poświęcony wyłącznie produkcjom niezależnym – 1ndie World – jest jedyny w swoim rodzaju, stawia na uczestnictwo, pobudza do działania, odświeża umysł.

Twitter

RT @mrRyJek: I tyle... wow #yonder https://t.co/XbBhuuFXdo
RT @thibaultsimar: Re-textured an old scene, playing with lights. #voxel #magicavoxel https://t.co/PaPdE7ujk3