Zaginając czas | Recenzja KAMI

Relaksująca muzyka utrzymana w tradycyjnym japońskim stylu, mnóstwo kolorowego papieru do origami oraz z pozoru proste acz wymagające zagadki logiczne. Tak właśnie wygląda nowa produkcja KAMI, które niedawno doczekała się wersji na PC i Maca. Gra zachwyci nie tylko fanów łamigłówek i jest też świetną ucieczką od codziennego zgiełku. Razem z kolejnymi zagięciami kolorowych karteczek umknęły mi gdzieś dwie godziny i kompletnie nie wiem gdzie się podziały.

Nowa produkcja studia State of Play, odpowiedzialnego za inną mocno papierową grę logiczną – Lume, opiera się o jedną prostą zasadę: zaginaj papier tak, aby ostatecznie całą planszę zajmował tylko jeden kolor. Proste, prawda? Na początku – z pewnością. Jednak gracz szybko przekonuje się, że przejście każdej kolejnej planszy jak najmniejszą ilością ruchów nie jest takie łatwe. Każdy poziom posiada bowiem odpowiednią liczbę ruchów i trzeba czasem naprawdę sporo pogłówkować, żeby znaleźć to perfekcyjne rozwiązanie.

Kami 01

KAMI czerpie garściami inspirację z japońskiej kultury, sam tytuł znaczy „papier” w języku japońskim i obok zapisu literowego jest nawet umieszczony odpowiedni znak kanji: . Dodatkowo całe menu gry zostało wzbogacone o napisy japońską kaną. Od początku towarzyszy nam całkiem spokojna muzyka, która pomaga osiągnąć stan wewnętrznego spokoju, nawet wtedy gdy mocujemy się z którąś z łamigłówek już od dłuższego czasu. Utrzymanie relaksującej atmosfery przy zaginaniu kolorowego papieru samo w sobie również jest nawiązaniem do japońskiej tradycji osiągania wewnętrznego spokoju i równowagi.

Kolejny element wyróżniający KAMI na tle innych gier logicznych to estetyczne i nietuzinkowe wykonanie. Tekstury, animacje zagięć czy towarzyszące im odgłosy powstały przy pomocy prawdziwego papieru. Tym sposobem State of Play, studio odpowiedzialne za KAMI, utwierdziło wszystkich w przekonaniu, że potrafi robić niezwykłe gry w oparciu o papier – ich poprzednia produkcja Lume, była przecież cała wykonana z papieru.

2014-02-04_00001

Sama rozgrywka nie zajmuje wiele czasu – przejście pięciu podstawowych grup zagadek (w każdej znajduje się dziewięć plansz) zajęło mi dwie godziny przy osiąganiu perfekcyjnego wyniku na każdej planszy. Na szczęście wersja na PC została wzbogacona o dodatkowych osiemnaście plansz, za które trzeba płacić dodatkowo przy wersji na urządzenia mobilne. Dlatego też uważam, że twórcom udało się wybrnąć w bardzo elegancki sposób z problemu wyższej ceny dla wersji PC.

KAMI to naprawdę godna polecenia produkcja, która została dopracowana w najmniejszym szczególe. Jej spokojna atmosfera pozwoli na chwilę oderwać się od rzeczywistości i wyciszyć – co nie często się zdarza przy grach. Myślę, że każdy kto szuka odrobiny logicznego wyzwania sam zgubi kilka godzin zaginając kolejne kawałki papieru.

Jeżeli chcecie sami przetestować KAMI to zapraszamy na oficjalną stronę produkcji.

Karolina „Lindetiel” Urban

Kami Perfect

ZALETY:
5
WADY: